Biomed znów na sprzedaż

AT
opublikowano: 2011-07-12 00:00

Spółka do końca roku ma trafić w ręce inwestora branżowego. Z jego wsparciem chce wyjść na Wschód.

Spółka do końca roku ma trafić w ręce inwestora branżowego. Z jego wsparciem chce wyjść na Wschód.

Do 18 sierpnia Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) czeka na oferty kupna Wytwórni Surowic i Szczepionek Biomed. To druga próba prywatyzacji.

— W IV kwartale spółka powinna mieć nowego właściciela — mówi Piotr Koszewski z wydziału prasowego MSP.

W 2009 r. mówiło się, że Biomed może trafić w ręce dewelopera. Teraz opinie są inne.

— Biomed szuka inwestora, który jest w stanie zabezpieczyć mu produkcję, więc preferowane będą firmy farmaceutyczne — mówi anonimowo nasz rozmówca, zbliżony do warszawskiej spółki.

Biomed oprócz produkcji unikalnych w kraju antytoksyn jadu żmij, ma równie cenne nieruchomości. W skład majątku spółki wchodzi bowiem budynek o powierzchni 14 tys. mkw. zlokalizowany na 1,7-ha działce w Warszawie. Teraz mieści się tam Narodowy Instytut Leków.

Według Agnieszki Skoniecznej, analityczki PMR, grunty są balastem spółki.

— Działka jest atrakcyjna dla deweloperów, ale zawyża wartość spółki dla potencjalnych nabywców z sektora farmaceutycznego. Dla nich atrakcyjne jest portfolio leków — uważa Agnieszka Skonieczna.

Zapał inwestorów mogą studzić wyniki spółki. W zeszłym roku miała prawie 3 mln zł, przy przychodach na poziomie 6 mln zł.

— Na koniec 2011 r. strata zmniejszy się do 1,5 mln zł, a przychody wzrosną do 8 mln zł — zapowiada Robert Komisarczuk, prezes Biomedu.

Słabe wyniki spółki prezes tłumaczy zatrzymaniem produkcji na ponad 2 lata.

— Musieliśmy zmodernizować linię produkcyjną. Na rynek wróciliśmy dopiero w kwietniu zeszłego roku i staramy się odzyskać udziały w rynku — mówi.

Spory udział w rosnącej sprzedaży ma wziąć eksport.

— Krajowy rynek jest już nasycony i w przypadku naszych leków nie ma szans na znaczące zwyżki. Interesują nas rynki wschodnie, takie jak Ukraina, Rosja, Gruzja, Uzbekistan, a w dalszej przyszłości także Daleki Wschód — informuje Robert Komisarczuk.