BIOTECH NADAL NIE ZARABIA

Grzegorz Brycki
23-10-1998, 00:00

BIOTECH NADAL NIE ZARABIA

Warto inwestować w high- -tech. Informatyka, telekomunikacja, biotechnologie to najlepsze inwestycje przyszłości — radzili jeszcze niedawno zachodni maklerzy. Okazuje się, że wokół np. biotechnologii tworzy się ciągle więcej informacyjnego szumu niż prawdziwych zysków.

Większość firm biotechnologicznych to ciągle małe karzełki. Duża ich część nie wymyśliła dotąd niczego i zamiast oczekiwanych zysków generuje straty.

Według danych firmy doradczej Ernst & Young zamieszczonych przez dziennik „Financial Times”, w 1997 r. amerykańskie firmy biotechnologiczne straciły łącznie 4,5 mld dolarów (15,6 mld zł), a europejskie — 2,3 mld USD (7,96 mld zł). Europejczycy nie udowodnili bynajmniej swojej wyższości — firm biotechnologicznych w Europie jest po prostu mniej niż w Ameryce. Poza Wielką Brytanią najwięcej firm z branży biotech istnieje w Niemczech, Francji, Szwecji i Holandii.

Wbrew obiegowej opinii, przedsiębiorstwa biotechnologiczne są w większości miniaturowymi firmami farmaceutycznymi, a nie laboratoriami zajmującymi się skomplikowanymi manipulacjami genetycznymi.

Fortuna albo skarpetki

W ciągu 25 lat w firmy biotechnologiczne zainwestowano w Stanach Zjednoczonych około 75 mld dolarów (260 mld zł). Tymczasem ich obecna kapitalizacja giełdowa wynosi zaledwie około 100 mld USD (346 mld zł).

— Inwestorzy są coraz bardziej sceptyczni co do zdolności firm z tego sektora do generowania dużych zysków — twierdzi Steven Burrill, bankier z San Francisco, specjalizujący się w inwestycjach w biotechnologię.

Złe wyniki finansowe branży sprawiły, że posiadacze kapitału zastanawiają się teraz głęboko, zanim zainwestują pieniądze w ryzykowne przedsięwzięcia. Zamiast rzucać się na niepewne papiery spółek biotech, zawiedzeni inwestorzy coraz częściej kierują swój wzrok w stronę farmaceutycznych gigantów. Na ich akcjach wprawdzie nie można zbić fortuny w ciągu jednej nocy, ale jest gwarancja, że pewnego dnia nie zostanie się jedynie w skarpetkach.

Jedna na 120

Prawda jest brutalna. Z ponad 1200 firm biotechnologicznych w USA stałe zyski przynosi zaledwie około dziesięciu. Tylko trzy w pełni niezależne firmy mogą pochwalić się sprzedażą na poziomie ponad 100 mln USD rocznie (346 mln zł).

Każdego dnia pojawiają się setki informacji o firmach biotech. Przeciętny inwestor nie jest w stanie ich nawet dokładnie przeanalizować.

21 października w sieci Internet pod hasłem „Biotechnology News” pojawiło się 39 depesz, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Żadna z nich nie była na tyle istotna, aby zainteresowały się nią największe agencje informacyjne — Reuters czy Associated Press. Firmy informowały przede wszystkim o wynikach za trzeci kwartał roku i o pracach nad kolejnymi projektami. Żadna z informacji nie wywołała również zainteresowania spekulantów.

Informacyjny szum sprzyja gwałtownym ruchom cen akcji spółek biotech na giełdach.

Zdaniem Financial Times, obecna sytuacja na dłuższą metę wyjdzie firmom biotechnologicznym na dobre. Dotychczas zamiast zysków sprzedawały one bowiem inwestorom głównie marzenia.

Żegnaj Dolly

Szkocka firma PLL Therapeutics przeżyła już swoje pięć minut. Akcje PLL Therapeutics wystrzeliły w kosmos, kiedy naukowcom z Edynburga udało się sklonować owieczkę Dolly. Teraz wartość nieruchomości i zwierząt należących do spółki jest większa niż jej rynkowa kapitalizacja. Zdaniem specjalistów, wyniki PLL Therapeutics byłyby lepsze, gdyby zamiast naukowymi badaniami firma zajęła się zwyczajnie hodowlą owiec na ubój.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Brycki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BIOTECH NADAL NIE ZARABIA