Sądowa batalia trwała dwa lata. Przeciw Biotonowi wystąpił Novo Nordisk, największa w Danii firma farmaceutyczna i jeden ze światowych liderów w produkcji insuliny. Gigant uznał, że gensupen, lek na cukrzycę produkowany przez Bioton, narusza jego prawa patentowe. Skierował sprawę do sądu. Początkowo był górą.

— Przed złożeniem pozwu Novo Nordisk wystąpił do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa, czyli o wydanie zakazu produkcji i dystrybucji gensupenu na obszarze Polski i innych krajów europejskich. Sąd Okręgowy w Poznaniu przychylił się do wniosku. Na podstawie zażalenia Biotonu sąd w ciągu kilku tygodni uchylił zakaz produkcji i dystrybucji wstrzykiwacza. Rozpoczął się proces — mówi Patrick Radzimierski, radca prawny, partner w kancelarii Dentons.
Podkreśla, że gdyby zabezpieczenie nie upadło, Bioton mógłby ponieść wielkie koszty finansowe, a także wizerunkowe wynikające ze wstrzymania dystrybucji leku. Ostatecznie sąd uznał, że Bioton nie narusza patentów duńskiej firmy, i powództwo oddalił. Novo Nordisk zaskarżył wyrok do wyższej instancji, ale poznański sąd apelacyjny utrzymał orzeczenie i prawomocnie oddalił roszczenia giganta.
— To ogromny sukces Biotonu — uważa Patrick Radzimierski. W czasie procesu Bioton wskazywał, że duńska firma stosuje strategię tzw. trolla patentowego, czyli wykorzystując swoje rzekome patenty, próbuje blokować konkurencję na różnych rynkach.
— Tę strategię stosowano nawet tam, gdzie firma swoich rozwiązań nie wykorzystywała komercyjnie. Czemu? Domyślam się, że chodzi o ratowanie spadających udziałów w rynku — mówi Patrick Radzimierski. „Novo Nordisk jest rozczarowane wyrokiem sądu apelacyjnego. Nadal stoi na stanowisku, że gensupen produkowany przez Bioton narusza patent Novo Nordisk” — odpisał nam Radek Popiel, rzecznikiem prasowym Novo Nordisk.