Czytasz dzięki

Bitwę o pożyczki wygrywa UOKiK

opublikowano: 29-03-2020, 22:00

Branży wspieranej przez bankowców nie udało się odwieść rządzących od pomysłu drastycznego cięcia limitów kosztów pozaodsetkowych.

W sobotę rano Sejm uchwalił tarczę antykryzysową dla gospodarki, która ma chronić przed negatywnymi skutkami koronawirusa. Dziś zajmie nią Senat. Jednym z jej składników są propozycje szefa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który chce ostrego cięcia obowiązujących limitów pozaodsetkowych, aby zabezpieczyć konsumentów w trudnej sytuacji finansowej przed pułapką zadłużenia. Chodzi o roczny limit dla pożyczek udzielanych na więcej niż 30 dni, który będzie obniżony z 55 proc. (25 proc. kosztów stałych plus 30 proc. uzależnionych od okresu kredytowania) do 21 proc. (15 proc. plus 6 proc.). Maksymalne koszty kredytowania bez względu na czas trwania umowy zetnie ze 100 proc. do 45 proc. i wprowadzi nowy, pięcioprocentowy limit dla pożyczek nieprzekraczających 30 dni. Branża pożyczkowa jak lwica walczyła o wykreślenie tego zapisu z ustawy, przekonując decydentów, że z rynku zniknie większość firm, a spora część klientów trafi do szarej strefy. W sprawie pożyczek interweniował również Związek Banków Polskich (ZBP), któremu szefuje Krzysztof Pietraszkiewicz.

Na początku krytycznie opiniował propozycjeszefa UOKiK — według bankowców niosą one „negatywne konsekwencje dla wszystkich kredytodawców działających na rynku kredytów konsumenckich, zarówno banków jak i instytucji pożyczkowych.” Jednak na chwilę przed tym, gdy tarcza antykryzysowa trafiła do Sejmu, bankowcy rozesłali po klubach parlamentarnych i do Jadwigi Emilewicz, szefowej resortu rozwoju, które pilotowało prace nad rządowym projektem, kontrpropozycję. Przewiduje ona 45-procentowy limit roczny (25 proc. plus 20 proc.) i 75-procentowy — maksymalny. Według źródeł „PB” w stosie 260 poprawek poselskich do tarczy antykryzysowej, głosowanych z piątku na sobotę w Sejmie, propozycja bankowców się nie znalazła. Nie udało się też wykreślić srogich limitów poprawką zgłoszoną przez posłów Konfederacji. Obniżenie maksymalnego limitu kosztów pozaodsetkowych do poziomu 45 proc. rocznie (25 proc. plus 20 proc.) odpowiada propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości przedstawionej 15 lutego 2019 r., która była szeroko badana i konsultowana na etapie przygotowania projektu.

Przypomnijmy, że od 2016 r. resort Zbigniewa Ziobry już dwukrotnie próbował jeszcze bardziej wyśrubować przepisy obowiązującej ustawy antylichwiarskiej, co za każdym razem kończyło się fiaskiem. Od tego czasu cena za akcję spółki International Personal Finance (IPF), której perłą w koronie jest polski Provident, lider rynku pożyczkowego, specjalizujący się w obsłudze domowej, spadła z 279,20 do 74 GBX. Z danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) za ubiegły rok wynika, że wartość rynku kredytów konsumenckich udzielonych przez banki i kasy spółdzielczo- -oszczędnościowe wynosi około 88 mld zł, a pozabankowych pożyczkodawców — 6,8 mld zł. Bankowcy oszacowali, że drastyczne obcięcie limitu może doprowadzić do likwidacji 90 proc. przedsiębiorstw, odcinając około 2 mln osób od „bezpiecznego i legalnego źródła finansowania”. Co więcej, twierdzą, że takie działanie nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego.

— Dla krótkoterminowych kredytów konsumenckich udzielanych na małe kwoty, takich do pół roku, dominującą pozycję odgrywają dochody pozaodsetkowe. Dla bardzo krótkich okresów kredytu kwota pobranej opłaty pokrywa całkowicie koszty operacyjne i koszty ryzyka udzielania pożyczki. Dochody odsetkowe [obecnie 9 proc. w skali roku — red.] w tym przypadku praktycznie nie mają znaczenia — nie zapewniają dochodów udzielającemu. Dlatego propozycja ścięcia obowiązujących limitów wypchnie najbardziej potrzebujących niezamożnych konsumentów do szarej strefy, gdzie zapłacą za pożyczkę znacznie więcej przy większym ryzyku prawnym niż w legalnych źródłach, które ograniczą działalność ze względu na brak rentowności — wyjaśnia dr Andrzej Banasiak, pełnomocnik zarządu ZBP.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane