Czytasz dzięki

Senat zaciska pętlę pożyczkom

opublikowano: 31-03-2020, 11:17

20 proc. – takiego limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu chcą niektórzy parlamentarzyści.

Z poniedziałku na wtorek Senat zajmował się tarczą antykryzysową – specustawą, która ma ochronić polską gospodarkę przed skutkami epidemii koronawirusa. Jednym z jej elementów jest przepis ustalający limit kosztów pozaodsetkowych kredytu konsumenckiego, który przyprawia branżę pożyczkową o coraz większy ból głowy. Najpierw z inicjatywy Tomasza Chróstnego, szefa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), próbowano obniżyć roczny limit dla pożyczek udzielanych na więcej niż 30 dni z 55 proc. (25 proc. kosztów stałych plus 30 proc. uzależnionych od okresu kredytowania) do 21 proc. (15 proc. plus 6 proc.). Maksymalne koszty kredytowania, bez względu na czas trwania umowy, miały spaść ze 100 proc. do 45 proc. Miał się również pojawić 5-procentowy limit dla pożyczek nieprzekraczających 30 dni. Sejm uchwalił ustawę w takim kształcie mimo negatywnych opinii wielu pożyczkodawców i bankowców. Teraz senatorowie, Krzysztof Kwiatkowski i Lidia Staroń, dolali oliwy do ognia – ich poprawka do ustawy jeszcze mocnej śrubuje limit kosztów pozaodsetkowych - z 45 na 20 proc.

Bankowcy oszacowali, że drastyczne obcięcie limitu może doprowadzić do likwidacji 90 proc. firm pożyczkowych, odcinając około 2 mln osób od „bezpiecznego i legalnego źródła finansowania”. Co więcej, twierdzą, że takie działanie nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego.

Są już pierwsze firmy poturbowane tarczą antykryzysową. W poniedziałek SMS Kredyt Holding poinformował, że czasowo wstrzymuje działalność pożyczkową. Spółka tłumaczy, że nie jest w stanie rzetelnie oszacować ryzyka kredytowego klientów, „zwłaszcza bez odpowiednich mechanizmów wsparcia ze strony odpowiednich instytucji i organów państwowych”. Jej zdaniem ograniczenie limitu maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu negatywnie wpłynie na biznes.

Wirusa złapał też Loanme. Z powodu trudnej sytuacji na rynku na razie redukuje sprzedaż pożyczek do minimum. Firma podkreśla, że decyzje legislatorów nie ułatwiają jej życia, lecz jeszcze mocniej przycisjają do ściany.

Parlamentarzyści są jednak głusi na głos rynku.
- Można odnieść wrażenie, że senacka poprawka została przygotowana na szybko, bez jakichkolwiek analiz, a nawet zastanowienia się nad sensem przepisów. Zgodnie z poprawką limit kosztów pozaodsetkowych w skali roku wyniesie 21 proc., a w całym okresie kredytowania nie może być wyższy niż... 20 proc - zauważa Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynków Finansowych (FRRF).
Jej zdaniem nowe przepisy nie będą przeciwdziałać lichwie, bo nie odnoszą się do kwestii pożyczania pod zastaw nieruchomości czy na wysoki procent przez osoby prywatne. Przeciwnie - z rynku znikną legalnie działające firmy pożyczkowe, a ich klienci przejdą do szarej strefy lub zaczną zastawiać majątek w lombardach. W dodatku pracę straci ponad 30 tys. osób zatrudnionych w sektorze.



b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane