Zasoby handlowe Polski wynoszą prawie 14 mln mkw., z czego 71 proc. to galerie — wynika z najnowszych danych JLL. Pozostałą część stanowią parki handlowe, wielkopowierzchniowe magazyny i outlety. Eksperci zwracają też uwagę na rosnącą popularność części handlowo-usługowych w biurowcach.
— W niedawno powstałych albo obecnie powstających budynkach powierzchnia dla najemców z branży handlowej stanowi już od kilku do kilkunastu procent. Poza kantyną budynki takie mają w ofercie np. mały sklep spożywczy, kiosk, drogerię, pralnię, salon fryzjersko-kosmetycznych, oddział banku, kwiaciarnię, a także sieciową kawiarnię i co najmniej jedną restaurację — mówi Daria Kotarska, starszy doradca w dziale reprezentacji najemców handlowych firmy Cresa Polska.
W nowych biurowcach coraz częściej otwierają się także salony z sektora zdrowie i uroda.
— Zdarzają się również wyjątkowe formaty, jak np. największy w Polsce supermarket ekologiczny Organic Market w biurowcu Q22, czy planowany pierwszy w Polsce salon urody G. Bar w budynku Proximo 2 — wymienia Magdalena Sadal, dyrektor działu doradztwa i badań rynkowych branży handlowej w Cresie.
Zdaniem Grażyny Melibrudy, dyrektor działu wynajmu powierzchni handlowych JLL, deweloperzy starają się, by ich oferta była jak najbardziej kompleksowa. Dlatego coraz częściej na parterach biurowców lokowane są również przedszkola i siłownie.
— To również rezultat sytuacji na rynku pracy — pracodawcy działają na rynku pracownika, a ich biura stanowią ważny element budowy wizerunku — mówi Grażyna Melibruda.
Obiekty wielofunkcyjne, czyli tzw. mixed-use, powstają często w rewitalizowanych, pofabrycznych budynkach, co nadaje im postindustrialny charakter.
— Najlepszym przykładem jest Bohema, powstająca na warszawskiej Pradze, gdzie będzie m.in. część biurowa, rozrywkowa, aparthotelowa i sklepowa. Takie obiekty są odpowiedzią na główne trendy na rynku nieruchomości, takie jak rewitalizacja, demografia i rozwój nowych technologii — tłumaczy Magdalena Frątczak, szefowa sektora handlowego w CBRE.
Duży wpływ na rozwój handlu i usług ma także rynek mieszkaniowy. Według danych GUS-u, w 2017 r. w Polsce oddano do użytku rekordowe 178,5 tys. mieszkań.
— Nawet jeśli nowoczesne osiedle powstaje w miejscu, gdzie oferta sklepów i restauracji jest dość skromna, w ślad za nową inwestycją podążają duże sieci dyskontowe, gastronomiczne, a także prywatni przedsiębiorcy. Najlepszym przykładem jest warszawskie Miasteczko Wilanów, na terenie którego działają przedszkola, szkoły językowe, prywatna klinika medyczna oraz liczne sklepy i kawiarnie. Inne przykłady to warszawski Żoliborz Przemysłowy czy tereny wzdłuż ulicy Jana Kazimierza. Dziś osiedla mieszkaniowe to już nie typowe sypialnie, ale kompleksowe lokalizacje — miejsca życia, pracy i spotkań — mówi Grażyna Melibruda.