Biura podróży chcą pobić rekord

Oferta na lato sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, twierdzą najwięksi touroperatorzy. Nie wszędzie jest tak różowo.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jak idzie sprzedaż oferty na lato 2022 r. w biurach TUI, Itaka, Rainbow, Coral Travel oraz Travelplanet.pl
  • Czy w tym roku jest szansa na pobicie rekordowego 2019 r.
  • Czego obawiają się przedstawiciele firm turystycznych

Biura podróży chcą pobić rekord

opublikowano: 16-02-2022, 20:00

Oferta na lato sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, twierdzą najwięksi touroperatorzy. Nie wszędzie jest tak różowo.

Po dwóch latach pandemicznych obostrzeń w tym roku turystyka może wreszcie odżyć. We wtorek Litwa ogłosiła, że znosi wszystkie ograniczenia w podróży dla mieszkańców UE, a także m.in. USA, Ukrainy i Izraela – ma być tak, jak przed pandemią, czyli bez paszportów szczepień, bez zaświadczeń o przechorowaniu COVID-19 i bez testów. Na razie to zielona wyspa w Europie i na świecie, ale jest nadzieja, że podróże znowu będą proste. Polacy już rezerwują wakacje i biura podróży liczą, że ten rok będzie lepszy niż rekordowy 2019.

Lepiej niż w 2019 r.?

Świetnie idzie sprzedaż w wyspecjalizowanym w Turcji Coral Travel Poland, które wybiera niemal co drugi Polak jadący tam z biurem podróży.

- Osiągnęliśmy poziom sprzedaży niemal taki jak o tej samej porze w 2019 r., natomiast w porównaniu do 2021 r. możemy mówić o 80-procentowym wzroście. Od początku roku dynamicznie rośnie krzywa sprzedaży. W ostatnich dniach jest o 25 proc. lepsza niż w 2019 r. To oznacza, że klienci wracają do dobrych przyzwyczajeń rezerwacji w przedsprzedaży. Sezon 2021 zamknęliśmy ze wzrostem o 5 proc. w porównaniu do 2019 r. Na ten rok zaplanowaliśmy wzrost o 20-25 proc. – mówi Kaan Ergün, dyrektor generalny Coral Travel Poland.

Rekord już pobity
Rekord już pobity
Coral Travel Poland, którego szefem jest Kaan Ergun, już w ubiegłym roku poprawił wyniki z rekordowego 2019 r. Na ten rok planuje wzrost o nawet 25 proc.
Marek Wiśniewski

Giełdowy Rainbow sprzedał do końca stycznia 95,9 tys. rezerwacji, czyli o 48,8 proc. więcej niż w 2021 r. i tylko o 9 proc. mniej niż w rekordowym 2019 r.

- Przedsprzedaż lata zaczęliśmy stosunkowo wcześnie, już w połowie sierpnia, więc mamy pewną przewagę nad innymi touroperatorami. Wyniki są jednak obiecujące. W lutym sprzedaż też rośnie, a w ubiegłym tygodniu była nawet lepsza niż w tym samym tygodniu 2019 r. Jest lepiej, niż się spodziewaliśmy. Fala omicrona nie wpłynęła na zakupy. Wraca optymizm. Nie wiem, czy będzie rekord, ale niezależnie, czy osiągniemy 95 proc. czy 102 proc. sprzedaży z 2019 r., wszystko wskazuje na to, że wynik będzie zadowalający – mówi Maciej Szczechura z zarządu Rainbowa.

Dobrze idzie sprzedaż i w innych dużych biurach podróży.

- Jeżeli uda się utrzymać dynamikę sprzedaży na zbliżonym do obecnego poziomie, to nadchodzący sezon zapowiada się więcej niż dobrze. Wzrost sprzedaży na lato 2022 w odniesieniu do analogicznego okresu ubiegłego roku wynosi ok. 130 proc. – mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Dobry klimat
Dobry klimat
Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, uważa, że powodem wysokiej sprzedaży wakacyjnych ofert są optymistyczne informacje o wychodzeniu z pandemii oraz znoszenie restrykcji i utrudnień w podróżach.
materiały prasowe

- Myślę, że tegoroczne lato będzie bardzo dobre. Chcemy oczywiście przebić poziom z 2019 r. Po styczniu luka do analogicznego okresu 2019 r. wyniosła kilkadziesiąt tysięcy miejsc. W obecnych czasach dobrze idzie last minute, więc nie martwimy się i liczymy na bardzo duży popyt krótkoterminowy – mówi Marcin Dymnicki, prezes TUI Poland.

Andrzej Betlej, prezes Instytutu TravelData, uważa, że wyniki Rainbowa to dobry prognostyk dla całej branży.

„Okazuje się, że niekorzystna sytuacja epidemiczna i kontrowersyjne nastroje konsumenckie nie zaszkodziły w adekwatny sposób sprzedaży wycieczek na tegoroczny sezon letni, czyli realizowanych w miesiącach kwiecień- październik 2022. Należałoby jeszcze przypomnieć, że realizowana w dużej mierze w warunkach narastającej czwartej fali epidemii (wariant delta) sprzedaż imprez zimowych „Zima 2021/2022” zrealizowana do 31 października 2021 była niższa w zbliżonym stopniu, czyli o 7,4 proc. Dane te sugerują, że w warunkach najprawdopodobniej wolnych od wpływu epidemii, zrealizowana sprzedaż całej branży w sezonie letnim 2022 może istotnie przewyższyć jej rekordowy poziom” – czytamy w raporcie TravelData.

Kluczowe marże

Przedstawiciel Rainbowa zaznacza, że liczba klientów nie jest jedyną miarą sukcesu.

- Można sprzedać dużo wycieczek przy zerowej marży. W tym roku będziemy kontynuować odbudowywanie wyniku. W pandemii ponieśliśmy straty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych, musimy tę dziurę zasypać, dlatego walczymy także o marżę, a ona zależy od podaży na rynku, którą trudno w tym momencie oszacować – mówi Maciej Szczechura.

TravelData podaje, że ceny imprez turystycznych w pierwszym tygodniu sierpnia są o 340 zł wyższe niż rok temu. Natomiast z danych Travelplanet.pl, portalu, który sprzedaje oferty kilkudziesięciu biur podróży, wynika, że średni koszt rezerwacji wakacji letnich (od czerwca do października) na osobę dokonanych do połowy lutego jest o 250 zł niższy.

W rekordowym 2019 r. Itaka miała niemal 3,4 mld zł przychodów, TUI Poland 2,7 mld zł, Rainbow 1,6 mld zł, a Coral Travel 869,2 mln zł. Pod względem zysku najlepsza była również Itaka (70 mln zł), drugi Rainbow (37,2 mln zł), trzeci TUI Poland (13,1 mln zł), a Coral Travel dopiero piąty, po Grecos Holiday, z wynikiem 7,5 mln zł. Najwięcej klientów obsłużył w 2019 r. TUI Poland – 981 tys., podczas gdy Itaka 889 tys., Rainbow 491 tys., a Coral Travel 352,7 tys. W 2020 r. największe biura miały straty: TUI 171 mln zł, Itaka 37 mln zł, a Rainbow 42,2 mln zł (nie ma danych dla Coral Travel).

Powody do obaw

Nie wszędzie lato 2022 wygląda równie dobrze, co u największych touroperatorów.

- W porównaniu do rekordowego dla branży turystycznej 2019 roku, przedsprzedaż lata 2022 (do połowy lutego) jest niższa o około połowę. Można spodziewać się znacznego przyspieszenia rezerwacji późną wiosną, tak jak to było w zeszłym roku, ale cieniem na decyzjach klientów kładzie się kilka czynników – mówi Radosław Damasiewicz, prezes Travelplanet.pl.

Dlaczego turyści czekają
Dlaczego turyści czekają
Radosław Damasiewicz, prezes Travelplanet.pl, wylicza kilka czynników, które powodują, że Polacy raczej nie garną się do kupowania wakacji z dużym wyprzedzeniem. To m.in. inflacja, sytuacja geopolityczna czy obostrzenia pandemiczne.

Wśród tych czynników wymienia inflację, napiętą sytuację związaną z potencjalnym konfliktem rosyjsko-ukraińskim, czy fakt, że wciąż nie wszyscy klienci wiedzą, że przy rezerwacji zaliczki są bardzo niskie, a zmiana terminu czy kierunku odbywa się bezpłatnie. Zupełnie inaczej na inflację patrzy Piotr Henicz.

- Gwarancja niezmienności ceny do dnia wyjazdu to kolejny argument, aby już teraz pomyśleć o wakacjach, traktując je jako „pewną inwestycję” w warunkach panującej inflacji – mówi wiceprezes Itaki.

Prezes Travelplanet.pl wskazuje na jeszcze jeden negatywny czynnik – nie do końca wyjaśnioną sytuację związaną z ograniczeniami pandemicznymi.

- Poszczególne kraje zimą na własną rękę podejmowały decyzje „unieważniające” paszporty covidowe i żądały dodatkowych testów, wciąż niejasne jest czy w poszczególnych krajach paszporty covidowe będą ważne rok, dziewięć czy sześć miesięcy od przyjęcia trzeciej dawki – dodaje Radosław Damasiewicz.

- Nie martwiłbym się polityką paszportową państw docelowych. Dotychczas była w miarę spójna, a my nauczyliśmy się funkcjonować przy zmieniających się przepisach. Na pewno nie zakładałbym czarnego scenariusza, że np. komuś skończy się ważność paszportu i nie będzie możliwości ponownego zaszczepienia – uspokaja jednak Maciej Szczechura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.