Biura podróży przesadziły z ofertą

Last minute króluje — w sierpniu przeceny są większe niż w lipcu. Branża zarabia o 12-15 mln zł tygodniowo mniej.

Spadają ceny wycieczek. Kupując wyjazd na sierpień z czterotygodniowym wyprzedzeniem, płaci się średnio o 164 zł mniej. Przeceny są głębsze niż w przypadku lipcowych wyjazdów, gdy w analogicznym przypadku cena spadła o 58 zł.

Zobacz więcej

Fot. Huber-forum

— Skutki obecnej fali głębokich przecen sięgają 12-15 mln zł tygodniowo i spowodowały już ubytek w łącznym wyniku organizatorów w granicach 70-80 mln zł. Jeśli tak wysokie przeceny potrwają dłużej, dla niektórych organizatorów mogą stać się kłopotliwe — mówi Andrzej Betlej, prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego TravelData.

W ubiegłym roku branża zorganizowanej turystyki wyjazdowej miała, według wstępnych danych, 140 mln zł zysku netto. W tym sezonie TravelData szacuje go na 250 mln zł, o ile nie zaszkodzą mu zbyt duże przeceny w ofercie last minute. Spadek cen to efekt zbyt dużej oferty.

— Jest nadpodaż. Przed sezonem touroperatorzy twierdzili, że rynek urośnie o 10-15 proc., ale ofertę zwiększali dużo bardziej. Na lotniskach regionalnych przyrost czarterów wynosi kilkadziesiąt procent, a w przypadku Wrocławia i Poznania — ponad 100 proc. Tymczasem touroperatorom nie sprzyjają wyższe ceny paliwa, mniejsze zainteresowanie tanią Turcją, mistrzostwa świata w piłce nożnej, a nawet dobra pogoda w Polsce, bo przyspieszyła żniwa, przez co mieszkańcy Polski B musieli opóźnić wyjazdy — mówi Andrzej Betlej.

Przedstawiciele biur potwierdzają, że przygotowali zbyt dużą ofertę.

— Nadwyżka wynosi około 10 proc. — szacuje Marcin Dymnicki, dyrektor zarządzający TUI Poland.

— Wszyscy byli zachwyceni wysokością przedsprzedaży, która pobiła wszelkie rekordy. Wydawało się, że przyrosty się utrzymają i większość touroperatorów rozszerzyła ofertę, tymczasem popyt się zatrzymał. Miejsc jest 150-200 tys. za dużo. Jednak zmniejszanie oferty w trakcie sezonu jest nierealne, wiąże się z karami i nawet gdyby touroperatorzy chcieli to zrobić, to nie ma jak — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Andrzej Betlej przypomina, że już w 2016 r. przedstawił scenariusz, w którym 2017 r. zaskoczy touroperatorów dobrą koniunkturą, więc przygotują zbyt ofensywne programy w sezonie 2018, a w 2019 r. w branży turystycznej zaczną się kłopoty. Ten scenariusz zaczyna się spełniać.

70-80 mln zł O tyle zmniejszyły się już przychody touroperatorów przez duże przeceny — szacuje TravelData.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Biura podróży przesadziły z ofertą