Biurkowy telefon nadal trzyma się mocno

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2012-11-21 00:00

3 pytania do… Andrzeja Dąbrowy, członka zarządu i dyrektora sprzedaży grupy LoVo

1 Czy można mówić o zbliżającym się końcu telefonii stacjonarnej?

Są firmy, które polegają tylko na komórkach, ale jest to niebezpieczne dla klientów biznesowych. Bo co się stanie, jeśli pracownik na długi czas wyłączy aparat albo zapomni go zabrać z domu? Aparatem stacjonarnym można zarządzać tak, aby został odebrany zawsze, na przykład poprzez przekierowanie do innej osoby z działu lub sekretariatu. Tradycyjny telefon trudno zgubić i na pewno nie wyładuje mu się bateria podczas ważnej rozmowy. Jego użytkownik nie będzie też narzekał na jakość dźwięku czy kłopoty z zasięgiem sieci. Tymczasem niekiedy wystarczy wyjechać za miasto, by zaawansowane technologicznie i drogie smartfony stały się przynajmniej na moment bezużytecznymi zabawkami.

2 Ale czy telefonia stacjonarna kojarzy się z konserwatyzmem i nudą?

Kto tak uważa, nie chce dostrzec, jak bardzo telefonia stacjonarna dla biznesu w ostatnich latach się zmieniła. Nie wymaga już dużego zaplecza technologicznego w miejscu świadczenia usług. Nowoczesna centrala telefoniczna jest już w chmurze. Za pomocą prostych paneli abonenta można numery abonenckie przypisywać poszczególny osobom, zarządzać przekierowaniami. Łatwa jest też obsługa billingów, raportów dotyczących połączeń. Można zarządzać w czasie rzeczywistym funkcjami telefonów i faksów w siedzibie i oddziałach firmy. Usługi poczty głosowej mogą być przesyłane na e-maila w postaci plików dźwiękowych. Pracownik ma przypisany numer telefonu niezależnie od miejsca, w którym jest jego biurko.

3 Czy rynek telefonii stacjonarnej będzie się konsolidował, czy przeciwnie — powstanie wielu operatorów lokalnych?

W Polsce jest zarejestrowanych około 8,5 tys. operatorów telekomunikacyjnych, ale faktycznie działa około 3 tysięcy. Przedstawiciele tego segmentu — co jest międzynardową tendencją — konkurują przede wszystkim na rynkach lokalnych (czasem jest to osiedle, dzielnica, czasem mała miejscowość), stąd spora ich liczba. Każdy operator, który zdobędzie wielu klientów, otrzymuje od innych graczy propozycje konsolidacji lub przejęcia przez większą spółkę. Jedno jest pewne, te działania konsolidacyjne nie będą jednak w najbliżej przyszłości tak spektakularne jak w ostatnich latach.