Biznes doczeka się korekty ZUS IWA bez sankcji

opublikowano: 09-08-2016, 22:00

Jakie warunki pracy, taka składka wypadkowa. Po przejęciu firmy powinna być liczona od nowa. Resort rozwoju nie chce jej sukcesji

Pracodawcy nie będą ponosić konsekwencji za błędy, które szybko naprawią. Obecnie tak bywa, gdy niewłaściwie określą dane potrzebne do ustalenia składki na ubezpieczenie wypadkowe. Resort rozwoju chce złagodzić rygorystyczne przepisy.

OCZYWISTE KORZYŚCI:
OCZYWISTE KORZYŚCI:
Im mniej wypadków jest w zakładzie pracy, tym mniej pracodawca płaci ZUS na ubezpieczenie wypadkowe. Zamiast płacić wysokie składki czy ponosić koszty absencji poszkodowanych pracowników, lepiej zainwestować w bezpieczne warunki. Korzyści są oczywiste i dla pracowników, i dla przedsiębiorcy. Pracodawca zyskuje pod wieloma względami, także wizerunkowo.
FOTOLIA

Niejednolita składka

Składka wypadkowa nie jest jednakowa dla wszystkich. Zależy m.in. od liczby poszkodowanych w wypadkach przy pracy w danej firmie, a także od rodzaju prowadzonej przez nią działalności. Jeżeli należy do branży o wysokim ryzyku wypadkowości, stopa procentowa służąca do obliczenia składki na dany okres rozliczeniowy (od kwietnia do końca marca) jest wyższa. Jedni ustalają ją sami (gdy przynajmmniej w jednym miesiącu w roku nie mieli pracowników), innym Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Otrzymują oni decyzje wydane na podstawie danych zawartych w rocznej informacji ZUS IWA, którą muszą złożyć do końca stycznia. Płatników podzielono na dwie grupy. W pierwszej są ci, którzy zgłaszają do ubezpieczenia wypadkowego nie więcej niż 9 ubezpieczonych, oraz ci, którzy nie podlegają wpisowi do rejestru REGON (np. prowadzący przedszkola). Do drugiej należą firmy zgłaszające co najmniej 10 ubezpieczonych. Pierwsza grupa odprowadza składkę taką samą. Wynosi ona połowę najwyższej stopy procentowej ustalonej na dany rok, czyli dla działalności o najwyższym ryzyku wypadkowości. ZUS ustala składkę dla płatników z drugiej grupy. Stanowi ona iloczyn stopy procentowej składki określonej dla grupy działalności, do której należy płatnik, i wskaźnika korygującego ustalonego dla niego. Obecnie stopa procentowa waha się od 0,40 proc. do 3,60 proc. (czyli dla wspomnianych mniejszych firm wynosi 1,80 proc.) i może być ona obniżona lub podniesiona przez ZUS w zależności od liczby wypadków przy pracy i osób zatrudnionych u danego pracodawcy w warunkach zagrożenia. „Celem różnicowania składki na ubezpieczenie wypadkowe jest motywowanie pracodawców do podejmowania skutecznych działań prewencyjnych oraz do przestrzegania norm bezpieczeństwa i higieny pracy” — przypomniano w raporcie z tegorocznego badania EY „Koszty bezpieczeństwa pracy i prewencja wypadkowa”. Z danych ZUS wynika, że w 2014 r. składkę wypadkową obniżono 78,5 tys. płatników (58 proc.), a podwyższono 16,5 tys. (12 proc.), a rok wcześniej odpowiednio — 88,4 tys. (66 proc.) i 14 tys. (10 proc.). W raporcie EY zwrócono uwagę, że w Polsce co roku w wypadkach przy pracy zostaje poszkodowanych ponad 87 tys. osób. Mniej jest jednak wypadków ciężkich, a także maleje średnia liczba niezdolności do pracy spowodowanej wypadkami przy pracy. Niemniej ponad połowa badanych przedsiębiorców (62 proc.) twierdzi, że składka wypadkowa jest zbyt wysoka, co piąty (22 proc.) uważa, że jest optymalna.

— Z naszych doświadczeń wynika, że w 70 proc. analizowanej dokumentacji znajdujemy rozbieżności, które mogą wpłynąć na zmianę wysokości składki. Wynika to głównie ze stosunkowo niewielkiej świadomości, że można ją zweryfikować i zgodnie z prawem obniżyć. Warto przy tym wiedzieć, że tylko do końca 2016 r. przedsiębiorcy mogą odliczyć nadpłaty z minionych 10 lat. Od stycznia przyszłego roku okres przedawnienia zostanie skrócony do 5 lat — wyjaśnia Grzegorz Piliszek, menedżer projektu w Dziale Doradztwa Podatkowego EY.

Więcej za karę

Jednak zakład podnosi stopy procentowe nie tylko w związku ze zwiększonym zagrożeniem w zakładzie pracy. Jeżeli pracodawca nie przekaże danych lub przekaże nieprawdziwe dane w dokumencie ZUS IWA, a to spowoduje zaniżenie składki wypadkowej, wówczas ZUS wylicza mu stopę procentową na cały rok składkowy w wysokości 150 proc. stopy, która wynika z prawidłowych informacji. Zasada ta dotyczy również płatników, którzy samodzielnie wyliczają swoje zobowiązanie składkowe, jeśli nieprawidłowo ustalą liczbę ubezpieczonych lub grupę działalności. Jeśli pracodawca odkryje swój błąd, powinien sam dokonać przeliczeń. Z orzecznictwa wynika, że zastosowanie tej sankcji jest możliwe, gdy pracodawca przekazał nieprawdziwe dane albo w ogóle ich nie złożył, nawet nie z własnej winy. Jednak gdy zachował należytą staranność w wywiązaniu się ze swoich obowiązków, stopa procentowa składki nie powinna być podwyższona. Sąd Najwyższy wydał niejeden taki wyrok (np. 6 sierpnia 2013 r. — sygn. akt II UK 431/12 czy z 14 lutego 2013 r. — sygn. akt III UK 53/12). Ale ZUS nie podziela takiego stanowiska, nie bada przyczyn przekazania przez płatnika nieprawidłowych danych. „W ocenie ZUS obowiązek badania zawinienia płatnika nie wynika z przepisów ustawy. Wobec twierdzenia płatnika o popełnionym błędzie, Zakład nie miałby w zasadzie żadnych możliwości wykazania winy płatnika i zamiaru świadomego przekazania danych nieprawdziwych” — czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców, opracowanego w Ministerstwie Rozwoju (MR) i skierowanego do konsultacji publicznych. Kierownictwo tego resortu uważa, że obecną praktykę stosowania sankcji należy zmienić, mimo że przytoczone tu stanowisko ZUS podzielają też niektóre sądy, np. Sąd Apelacyjny w Krakowie (w wyroku z 5 marca 2013 r., sygn. akt III AUa 1131/12). W ocenie MR zmiana jest konieczna, ponieważ w przypadkach niezawinionego przez przedsiębiorców błędu nie należy stosować tak rygorystycznych przepisów. Nawet gdy zaniżenie wysokości stopy dotyczy tylko jednego miesiąca, decyzja ZUS i tak obowiązuje przez cały rok składkowy. Sankcja grozi także wówczas, gdy pracodawcaniezwłocznie po wezwaniu skoryguje dokumenty rozliczeniowe. MR proponuje, aby ZUS mógł podwyższać karnie stopy wtedy, gdy przedsiębiorca mimo wezwania uchyla się od złożenia informacji ZUS IWA lub jej korekty. Miałby na to 14 dni. Taki sam termin na skorygowanie danych mieliby płatnicy niezobowiązani do składania ZUS IWA, wykazujący zaniżoną stopę w dokumentach rozliczeniowych. Po tych korektach firmy będą musiały opłacić zaległe składki wraz z odsetkami za zwłokę.

Bez sukcesji

Resort rozwoju chce też jednoznacznie przesądzić, że stopy procentowej składki wypadkowej ustalonej dla konkretnego płatnika nie powinny przejmować firmy powstałe z przekształceń, łączeń lub podziału przedsiębiorstwa. Ustawa o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych tej kwestii nie reguluje, a sądy w większości przypadków dopuszczają sukcesję stopy wypadkowej pomiędzy podmiotami, które według przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych są odrębnymi płatnikami składek (np. w wyroku SN z 20 marca 2009 r., sygn. akt. II UK 292/08). Według MR takie stanowisko przeczy generalnej zasadzie, że wysokość tej stopy jest ustalana dla danego płatnika, tylko raz i na cały rok składkowy. Projektodawca przypomina, że stopa jest różnicowana po to, aby zmotywować płatnikówdo minimalizowania ryzyka wystąpienia wypadków przy pracy poprzez poprawę warunków bezpieczeństwa pracy. Jej „przejęcie” przez następcę prawnego nie miałoby nic wspólnego z ryzykiem zawodowym. Płatnik zależnie od sytuacji mógłby stosować wskaźnik niższy lub wyższy, niż powinien. Poza tym, gdyby spółka przejęła w danym roku składkowym kilka innych spółek z różnymi wartościami stopy wypadkowej, nabyłaby prawo do dowolnego posługiwania się nimi. Według MR nowo powstali płatnicy powinni ustalać obowiązującą ich wysokość stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe na zasadach ogólnych. Nowe rozwiązania miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2017 r.

 

 

OKIEM EKSPERTA

Precyzyjniejsze wymagania

KAZIMIERZ ROMANIEC, radca prawny w Kancelarii Raczkowski Paruch

Działania MR wpisują się w dobrze znane np. z działań legislacyjnych dotyczących podatków, eliminowanie istniejących wątpliwości interpretacyjnych, skutkujących, zdaniem projektodawcy, m.in. brakiem zachęty dla płatników do podejmowania działań minimalizujących ryzyko wystąpienia wypadków przy pracy. Jednak, wraz z doprecyzowaniem i uproszczeniem schematów działania organów wzrastają, jak zwykle, wymogi stawiane przed płatnikiem, które są precyzyjnie określone. Po wprowadzeniu zmian nawet zachowanie przez płatnika należytej staranności nie wyłączy (jak dotychczas) możliwości zastosowania sankcji w postaci podwyższenia stopy procentowej składki wypadkowej. Decydującym czynnikiem stanie się spełnienie przez płatnika wymogówokreślonych w ustawie, tj. złożenie wymaganych przez przepis informacji. Projektowane zmiany są z pewnością korzystne i ułatwią funkcjonowanie organom ZUS, które niewątpliwie uzyskają lepsze możliwości kontroli nad płatnikami, a także uproszczą własne procedury solidnie nadwyrężone w wyniku bojów toczonych w postępowaniach sądowych. Płatnikom pozostanie konieczność rygorystycznego stosowania się do uchwalonych przepisów, bo tylko takie działanie jest dla nich polisą ubezpieczeniową w przypadku potencjalnej kontroli. Czas pokaże, czy doprecyzowanie przepisów pozwoli organom ZUS działać sprawniej, ale jednocześnie w sposób nieprzeszkadzający przedsiębiorcom w prowadzeniu działalności.

1,44 tys. Tyle decyzji o podwyższeniu stopy procentowej składki wypadkowej wydał ZUS w 2015 r., a ponad 1,91 tys. rok wcześniej.

Składki w sądach

W 2014 r. sądy rozstrzygnęły 111 spraw o ustalenie stopy procentowej składki wypadkowej. Ponad połowa z nich, tj. 69, zakończyła się wyrokami na niekorzyść ZUS. W 2015 r. ze 118 spraw rozstrzygniętych wyrokiem sądowym 78 zostało przegranych (66 proc.).

 

OKIEM EKSPERTA

Precyzyjniejsze wymagania

KAZIMIERZ ROMANIEC, radca prawny w Kancelarii Raczkowski Paruch

Działania MR wpisują się w dobrze znane np. z działań legislacyjnych dotyczących podatków, eliminowanie istniejących wątpliwości interpretacyjnych, skutkujących, zdaniem projektodawcy, m.in. brakiem zachęty dla płatników do podejmowania działań minimalizujących ryzyko wystąpienia wypadków przy pracy. Jednak, wraz z doprecyzowaniem i uproszczeniem schematów działania organów wzrastają, jak zwykle, wymogi stawiane przed płatnikiem, które są precyzyjnie określone. Po wprowadzeniu zmian nawet zachowanie przez płatnika należytej staranności nie wyłączy (jak dotychczas) możliwości zastosowania sankcji w postaci podwyższenia stopy procentowej składki wypadkowej. Decydującym czynnikiem stanie się spełnienie przez płatnika wymogówokreślonych w ustawie, tj. złożenie wymaganych przez przepis informacji. Projektowane zmiany są z pewnością korzystne i ułatwią funkcjonowanie organom ZUS, które niewątpliwie uzyskają lepsze możliwości kontroli nad płatnikami, a także uproszczą własne procedury solidnie nadwyrężone w wyniku bojów toczonych w postępowaniach sądowych. Płatnikom pozostanie konieczność rygorystycznego stosowania się do uchwalonych przepisów, bo tylko takie działanie jest dla nich polisą ubezpieczeniową w przypadku potencjalnej kontroli. Czas pokaże, czy doprecyzowanie przepisów pozwoli organom ZUS działać sprawniej, ale jednocześnie w sposób nieprzeszkadzający przedsiębiorcom w prowadzeniu działalności.

1,44 tys. Tyle decyzji o podwyższeniu stopy procentowej składki wypadkowej wydał ZUS w 2015 r., a ponad 1,91 tys. rok wcześniej.

Składki w sądach

W 2014 r. sądy rozstrzygnęły 111 spraw o ustalenie stopy procentowej składki wypadkowej. Ponad połowa z nich, tj. 69, zakończyła się wyrokami na niekorzyść ZUS. W 2015 r. ze 118 spraw rozstrzygniętych wyrokiem sądowym 78 zostało przegranych (66 proc.).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane