Biznes: jawne podatki to igrzyska dla ludu

Publikowanie suchych danych podatkowych zaszkodzi rzetelnym firmom — twierdzą organizacje biznesowe. Interweniuje kancelaria premiera

Projekt Ministerstwa Finansów (MF), dotyczący ujawniania podatków 4,5 tys. największych firm, budzi ogromne emocje. Na „liście gigantów” mają być ujawniane niektóre dane finansowe, mające wpływ na wysokość płaconych podatków dochodowych (np. przychody, koszty, zyski, straty) oraz rzeczywista wysokość uiszczanego CIT. Zdaniem MF, umożliwi to społeczną kontrolę nad największymi podatnikami w celu zniechęcenia do tzw. optymalizacji podatkowych. Projekt ostro krytykują organizacje przedsiębiorców. Piętnowanie firm płacących zgodnie z prawem niższe podatki, napuszczanie opinii publicznej na uczciwe firmy, tworzenie nieuzasadnionych podejrzeń o unikanie opodatkowania — to niektóre zarzuty biznesu.

Zobacz więcej

SZERSZE SPOJRZENIE: Henryk Kowalczyk, minister w kancelarii premiera, podpowiada resortowi finansów, aby na liście podatkowych gigantów publikowane były także przeciętne stawki podatkowe w branżach. Fot. Marek Wiśniewski

Błędne wnioski

„Wykazywanie podatku w niskiej kwocie przy jednocześnie wysokich przychodach samo w sobie nie jest działaniem nagannym. Niski podatek może wynikać z wysokich kosztów stanowiących np. wydatki inwestycyjne, będące przejawem rozwoju przedsiębiorstwa” — zauważa Jarosław Oleksiak, wiceprezes BCC.

Przypomina, że firmy zgodnie z prawem korzystają np. z ulg na badania i rozwój, co obniża ich podatki bez stosowania agresywnej polityki podatkowej. „Bez analizy wszystkich danych nie można dokonać prawidłowej oceny rzetelności podatnika. Z kolei publikowanie danych wyrwanych z kontekstu całej działalności przedsiębiorstwa i jego sytuacji będzie sprzyjało mylnej i nierzetelnej ocenie” — podkreśla Jarosław Oleksiak.

Jego zdaniem, publikowanie efektywnej stopy podatkowej, obliczanej jako procentowy udział podatku należnego w zysku brutto, może „prowadzić do nadużyć i piętnowania określonych podatników”. Twierdzi, że propozycje resortu finansów mogą spowodować negatywne nastawienie opinii publicznej do firm płacących niższe podatki, „mimo że ich działalność może okazać się bardziej prospołeczna niż podmiotów maksymalizujących zyski. Dodatkowo instrument w postaci „społecznego pręgierza” jest działaniem zdecydowanie daleko idącym, które łatwo może wymknąć się spod kontroli i godzić w dobre imię uczciwych i rzetelnych podatników” — czytamy w stanowisku wiceprezesa BCC.

Dajcie firmom głos

Krytyczną opinię przedstawiła też Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan. Jej zdaniem, propozycje MF będą skutkować stawianiem nieuzasadnionych zarzutów unikania opodatkowania niektórym firmom, np. mającym prawo do ulg podatkowych w specjalnych strefach ekonomicznych, korzystających z ulgi badawczo-rozwojowej i realizujących wysokonakładowe inwestycje.

Henryka Bochniarz zarzuca projektowi, że nie uwzględnia różnic w poziomie zysków czy obrotów w różnych branżach, co uniemożliwi rzetelne porównywanie firm i wprowadzi opinię publiczną w błąd. Za duży mankament uważa też nieuwzględnienie korekt deklaracji podatkowych, co spowoduje ryzyko publikowania nieprawidłowych informacji. Na ten problem zwraca uwagę także Związek Banków Polskich. Henryka Bochniarz sugeruje MF, żeby umożliwiło firmom wyjaśnienie przyczyn płacenia niższego podatku.

Niewykluczone, że przedsiębiorcom pomoże Henryk Kowalczyk, minister w kancelarii premiera, który przedstawił uwagi w piśmie do Pawła Gruzy, wiceministra finansów, pilotującego projekt. Zasugerował, aby informacji o wysokości płaconych podatków towarzyszyły dodatkowe dane analityczne, np. dotyczące „przeciętnych efektywnych stóp podatkowych w poszczególnych branżach, tak aby zapewnić większą czytelność prezentowanych informacji”.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Biznes: jawne podatki to igrzyska dla ludu