Biznes kwitnie w parkach

opublikowano: 24-09-2012, 00:00

Rozwój outsourcingu w Polsce sprzyja parkom biznesowym. Czy wygrają z klasycznymi biurowcami?

Z obserwacji Sylwii Obidzińskiej, specjalistki ds. nieruchomości biurowych w firmie Emmerson, wynika, że coraz więcej przedsiębiorstw wyprowadza się z wysokich biurowców w centrach miast do parków biznesowych na ich obrzeżach.

— Unikają w ten sposób hałasu, tłoku i problemów z brakiem miejsc parkingowych — tłumaczy Sylwia Obidzińska. W parkach mogą poza tym liczyć na niższe czynsze.

Pożądane obrzeża

Parki biznesowe to kompleksy kilku budynków, najczęściej 4-, 5 piętrowych, powstałych w kilku fazach. — Charakteryzują się dużą powierzchnią na jednej kondygnacji, bez słupów konstrukcyjnych, co pozwala na bardziej ekonomiczne i swobodne rozplanowanie gabinetów i pomieszczeń otwartych — wyjaśnia Daniel Bienias, dyrektor działu powierzchni biurowych w firmie doradczej CBRE. Wynajem lokalu w parku kosztuje mniej niż w klasycznym biurowcu.

— Różnica w czynszach może wynieść nawet 10-12 EUR za mkw., a w kosztach eksploatacyjnych 10-15 zł za mkw. — wylicza Mikołaj Kowalski-Barysznikow z działu powierzchni biurowych w firmie Cushman & Wakefield.

Parki mają także mniej restrykcyjne wymagania wobec lokatorów w kwestii zamieszczania logo na dachu lub fasadzie budynku. Co więcej, oferują im specjalistyczne usługi przydatne przy prowadzeniu biznesu. W Eureka Technology Park (ETP) to administrowanie bazami danych i systemami serwerowymi oraz dostęp do Data Center.

— ETP może przejąć odpowiedzialność za sprawy kadrowo-płacowe lokatorów. Proponujemy im także konsulting z doradztwa personalnego — wymienia Marcin Świejkowski, specjalista ds. komunikacji w Eureka Technology Park.

Biuro w plenerze

Parki biznesowe znajdują się zwykle na terenach zielonych, dzięki czemu nie tylko dobrze się w nich pracuje, ale też wypoczywa.

— Część ma nawet wewnętrzne ogrody i oczka wodne — dodaje Sylwia Obidzińska.

W kompleksach są też restauracje, kawiarnie, punkty bankowe i pocztowe, a nawet siłownie i pralnie. Coraz częściej otwiera się w nich również przedszkola. Placówka dla najmłodszych o nazwie Zaczarowany Park działa np. w Nickel Technology Park Poznań. Jak zaznacza Sylwia Obidzińska, parki wyróżniają także architektura, wysokiej jakości wykończenia i indywidualny styl.

— To zapewnia firmom poczucie prestiżu i pozytywnie wpływa na ich wizerunek — uważa ekspertka Emmersona.

Popyt rośnie

Przedstawiciele parków zapewniają, że zainteresowanie nimi jest coraz większe. Marcin Świejkowski uważa, że wynika to m.in. z kryzysu ekonomicznego, który zmusza przedsiębiorców do obniżania kosztów operacyjnych. Jedna z trzech wież ETP jest już w pełni wynajęta, a do drugiej wprowadzają się pierwsi lokatorzy.

— W parku chcą działać firmy z różnych branż. Są wśród nich m.in. producent nowoczesnych urządzeń wykorzystywanych w rolnictwie oraz studio grafiki 3D — wymienia Marcin Świejkowski.

Z kolei w Nickel Technology Park Poznań (NTPP) działa ponad 40 przedsiębiorstw. — Jest tu także centrum outsourcingowe BCC, którego najemcami są takie firmy informatyczne, jak Exact Software Poland, Digital Center czy spółki Grupy BCC — wylicza dr Piotr Kwiatek, dyrektor ds. rozwoju Nickel Technology Park Poznań.

W NTPP swoje centrum dystrybucyjne ma też międzynarodowe przedsiębiorstwo Royal Canin. Z kolei w budynku Nickel BioCentrum siedziby otworzyły m.in. biotechnologiczna firma PozLab i spółka Hoval specjalizująca się w technikach grzewczych.

Widoki na przyszłość

Eksperci przewidują, że rola parków biznesowych w Polsce będzie coraz większa głównie ze względu na rosnące zainteresowanie firm z sektora BPO i SCC.

— Szukają one przeważnie dużych biur o powierzchni przekraczającej nawet 5 tys. mkw. Ponadto działalność w parku pozwala im zaoszczędzić — tłumaczy Daniel Bienias. Z raportu sporządzonego przez Jones Lang LaSalle, Skanska i Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) wynika, że około 33 proc. firm świadczących usługi outsourcingu lub tworzących centra usług chce, by ich biura były poza centrum miasta. Preferują ponadto przestrzenie otwarte, tzw. open space. — Taka aranżacja daje możliwość swobodnego i elastycznego zaprojektowania wnętrza — zauważa Anna Kot, dyrektor działu agencji biurowej i reprezentacji najemców w firmie Jones Lang LaSalle.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANNA GOŁASA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu