Biznes na trampolinie

Mamy w Polsce nowy boom rozrywkowy — parki trampolinowe. Dla dorosłych skakanie to ciekawsza od siłowni forma aktywności fizycznej, a dla przedsiębiorców — nowinka, w którą warto inwestować

Wyobraźcie sobie wielką halę, na przykład dawny lotniczy hangar, w której podłogę zajmuje kilkadziesiąt różnych trampolin, połączonych ze sobą sztywnymi „groblami” do stabilniejszych przeskoków, ale pozwalających skakać nie tylko w miejscu, ale także podskokami przemieszczać się po dużej powierzchni. Albo wyobraźcie sobie wielką poduchę, podobną do strażackich, na którą można bezkarnie skakać z kilkumetrowej rampy, wielkie drewniane zjeżdżalnie prowadzące do równie ogromnego basenu z gąbkami, boisko do trampolinowego zbijaka albo trampolinowej gry w koszykówkę, gdzie nawet ci, którzy mają jedynie 150 cm wzrostu, mogą wykonać „wsad” piłki do kosza. To jedynie kilka z licznych atrakcji czekających nie tylko na dorosłych w parkach trampolin — powoli rozkwitającej w Polsce nowej formie aktywności fizycznej. Do działających obecnie dwóch — w Gdyni i w Warszawie — dołączą w maju w innych dużych miastach Polski, w tym największy w kraju, o powierzchni 3500 mkw., GOJump we Wrocławiu, gdzie tylko pole trampolinowe zajmie powierzchnię aż 750 mkw. Czy to znak, że dorośli nie wyskakali się w dzieciństwie i tęsknią za placem zabaw, tyle że w większym rozmiarze? — Parki trampolin to raczej ciekawsza alternatywa dla sportowego spędzania wolnego czasu, przyciągająca głównie amatorów

tzw. sportów miejskich, atrakcyjna jednak również dla rodzin z dziećmi — mówi Kamil Cieśluk, właściciel wrocławskiego GOJumpa. Jego zdaniem, przychodzić tu będą zarówno snowboardziści, którzy dostaną pole do treningów na desce bez śniegu, deskorolkarze, rowerowi freestylerzy, ale również rodzice z dziećmi, bo GOJump będzie miał również strefę malucha. Według Igora Konefała, współwłaściciela uruchomionego latem 2015 r. Hangaru646, pierwszego parku trampolin w Warszawie, obiekt w dawnym hangarze lotniska Gocław przyciąga takie tłumy, że właściciele otwierają kolejny park na Mokotowie oraz myślą o następnych. — To forma sportowej rozrywki dla ludzi w różnym wieku i z różnymi zainteresowaniami. Rano przychodzą do nas głównie szkoły, aby przeprowadzić ciekawszą formę WF-u, po południu nastolatki, aby poćwiczyć np. akrobacje na deskach, wieczorami ich rodzice chcący skakaniem odreagować pracę — mówi Igor Konefał. Jego zdaniem, sukces parków trampolin w Polsce wynika z odpowiedzi na zapotrzebowanie na miejsce łączące dużo niestandardowych aktywności sportowych: od zwykłych skoków dla zabawy przez akrobatykę, treningi freestyle po uprawianą na trampolinach tzw. aerojogę. Co ciekawe — od takich miejsc nie stronią również niepełnosprawni: w Hangarze646 z rampy skaczą także ludzie na wózkach.

Igor Konefał mówi o jeszcze jednej zalecie parków trampolin: aktywizacji ruchowej nastolatków, których sportem ciężko zarazić, bo życie towarzyskie wolą prowadzić na smartfonach niż na boisku czy podwórku. — Żartujemy, że jest to sport w wystarczająco snapchatowo-instagramowym wydaniu, by ich przyciągnąć — mówi Igor Konefał. Te zalety dostrzegło już wielu przedsiębiorców w kraju, którzy planują zalać kraj parkami trampolin. Tylko we Wrocławiu zapowiedziano otwarcie w maju aż czterech — GOJump, JumpIn, Jump World i Jump Hall. — Przedsiębiorcy planowali powstanie tych parków, prawdopodobnie nie informując wcześniej szerokiej publiczności, stąd aż taka konkurencja — mówi Igor Konefał. Trampolinowych parków nie powinno zabraknąć również w Krakowie (drugi GOJump), Zabrzu, Poznaniu, Szczecinie czy Słupsku, ale ich powodzenie na lokalnym rynku będzie — zdaniem naszych rozmówców — uzależnione od jakości i bezpieczeństwa zainstalowanego sprzętu. — To poważne przedsięwzięcie biznesowe, wymagające sporych nakładów finansowych, ponieważ atrakcje zwykle są tworzone na zamówienie do konkretnej powierzchni. Wygra tu tylko klarowna wizja rozwoju — twierdzi Kamil Cieśluk. Jednak ani on, ani inni właściciele parków trampolin nie chcieli ujawnić kosztów ich uruchomienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Biznes na trampolinie