Biznes nie musi być oderwany od wartości

Rafał Szymczak
opublikowano: 2008-04-03 00:00

Na przełomie marca i kwietnia tego roku przynajmniej w 11 tytułach dzienników i tygodników ukazało się ogłoszenie: „Nie będziemy kupować Coca-Coli i butów Adidasa, jeżeli nie wycofają się ze sponsorowania Olimpiady w Chinach” podpisane przez 37 osób. Ponieważ ogłoszenie to spotkało się z reakcją zarówno firmy Adidas, jak i Coca-Coli, które podważają sens naszej deklaracji, chciałbym napisać kilka zdań o powodach podpisania przeze mnie tego ogłoszenia.

Dowodem dużej naiwności byłoby twierdzenie, że państwa organizują igrzyska olimpijskie, a duże koncerny wspierają tę imprezę wielomilionowymi dotacjami, kierując się jedynie miłością do idei olimpijskiej. Gospodarze igrzysk mają możliwość niezwykle skutecznej promocji własnego kraju, a firmy uzyskują bardzo konkretne i wymierne korzyści rynkowe, zwiększając sprzedaż swoich produktów. Kupując produkty sponsorów olimpiady finansowałbym festiwal propagandy państwa, które uporczywie łamie prawa człowieka, o czym naocznie przekonaliśmy się przy okazji ostatnich wydarzeń w Tybecie.

Globalne koncerny mogą się nie liczyć z opinią pojedynczego klienta. Jednak klient nigdy nie jest jeden, o czym wiele firm boleśnie przekonało się w ostatnich latach, gdy zostało zmuszonych do zaprzestania korzystania z pracy niewolniczej, korumpowania urzędników w Trzecim Świecie czy testowania kosmetyków na zwierzętach. Gdy firma podpisuje czek z wieloma zerami, ma realny wpływ na zachowania obdarowanego — w tym wypadku organizatora olimpiady. Niestety w Polsce świadomość tego faktu cały czas jest niska i był to również istotny powód podpisania przeze mnie ogłoszenia.

Bałamutne jest także twierdzenie, że prawa człowieka są problemem politycznym, a sponsorzy nie powinni angażować się w kwestie polityczne. W naszej kulturze jest to kwestia wartości fundamentalnych, a nie polityki. Być może trudno jest to zrozumieć urzędnikom korporacji, którzy nie byli ofiarami łamania swoich praw. W Polsce, gdzie taka pamięć jest dość świeża, są dobre powody do stawania w obronie ofiar przemocy ze strony państwa. Zakładając nawet, że są kultury, które do tej kwestii mają inne podejście, nie ma powodu, żebym płacąc za produkty sponsorów, wspierał łamanie wartości, które dla mnie są zasadnicze.

Rafał Szymczak

dyrektor zarządzający agencji Profile