Biznes obawia się nowego prawa

Idea słuszna, lecz w praktyce może okazać się groźna — tak zapisy ustawy Prawo przedsiębiorców oceniają eksperci.

Centralną pozycją w tzw. planie Morawieckiego ma być ustawa Prawo przedsiębiorców, nazywana Konstytucją biznesu. Zastąpi obecną ustawę o swobodzie działalności gospodarczej i zostaną w niej wyraźnie zapisane zasady gwarancyjne dla przedsiębiorców (co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone, zasada pewności prawa itp.).

Zobacz więcej

Mateusz Morawiecki ŁUKASZ DEJNAROWICZ — FORUM

Wiceminister rozwoju Mariusz Haładyj wielokrotnie podkreślał, że Konstytucja biznesu powinna „wisieć w ramkach” w każdym urzędzie i przypominać urzędnikom, że mają obowiązek ją stosować w codziennej pracy. Niestety, jej ocena nie wypada dobrze. Eksperci są zgodni, że o ile idea jest słuszna, to w praktyce wszystko rozbije się o szereg wyjątków od dobrych zasad.

Urzędnicy nadal górą

— Popieramy wszelkie zmiany mające na celu poprawę sytuacji przedsiębiorców. Jednak mimo częściowo słusznych pomysłów, w praktyce niektóre z rozwiązań będą iluzoryczne i nie zapewnią im ochrony, a często mogą narazić ich na jeszcze większe ryzyko — twierdzi Łukasz Bernatowicz, ekspert Business Centre Club (BCC). Podobnie uważa Arkadiusz Pączka, ekspert Pracodawców RP.

— Jako niebezpieczną oceniamy ilość wyjątków od zasad zawartych w Konstytucji biznesu. Pojawia się obawa, że zasady będą tylko pozorną ochroną — wskazuje Arkadiusz Pączka.

Ekspert stwierdza, że projekt Konstytucji biznesu nie jest żadną rewolucją, bo mimo kilku nowości powiela tylko obecne regulacje prawne. Listę uwag do projektu przedstawiła Konfederacja Lewiatan. Wskazuje np., że zasada „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone” jest określona zbyt wąsko, bo obejmuje tylko działania firm. „Oczywistym jest, że zasada ta powinna odnosić się także do możliwości powstrzymywania się przez przedsiębiorcę od działania” — pisze w opinii Krzysztof Kajda, szef departamentu prawnego Lewiatana.

Zauważa, że projekt przyznaje prawo występowania o interpretacje prawa tylko osobom prowadzącym indywidualne działalności gospodarcze oraz spółkom cywilnym. Wyklucza to np. całą rzeszę spółek z o.o. i akcyjnych. „Takie zróżnicowanie sytuacji przedsiębiorców ze względu na formę prawną zaprzecza zasadzie wolności działalności gospodarczej” — czytamy w opinii Konfederacji Lewiatan.

Jedną z głównych gwarancji Konstytucji biznesu ma być zasada pewności prawa. Mówi ona, że kto zastosuje się do utrwalonej praktyki interpretacji prawa, nie będzie obciążany podatkami, daninami, opłatami itp. „Organ, wobec którego przedsiębiorca będzie chciał powołać się na utrwaloną praktykę interpretacyjną, niemal w każdym przypadku będzie mógł odmówić jej uwzględnienia, wskazując na najdrobniejsze choćby różnice między stanem faktycznym w danej sprawie a stanami faktycznymi w interpretacjach indywidualnych” — uważa Krzysztof Kajda.

Groźna ulga i kontrole

Projekt Prawa przedsiębiorców przewiduje „ulgę na start”, czyli zwolnienie ze składek na ZUS przez pierwsze pół roku działalności gospodarczej. Zdaniem BCC, to kolejne zagrożenie. „W przypadku, gdy korzystający z ulgi ulegnie np. wypadkowi przy pracy, pozostanie bez jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa” — pisze Łukasz Bernatowicz. Konstytucja biznesu ma ograniczyć intensywność i uciążliwość kontroli w firmach. Zawiera jednak obszerną listę wyjątków od tych zasad.

„Kontrola nie powinna być prowadzona dla samej kontroli, a więc gdy nie ma żadnego ryzyka naruszania prawa przez firmę. Jednak przepis, który stanowi, że kontrola powinna być poprzedzona i prowadzona na podstawie analizy prawdopodobieństwa naruszenia prawa, będzie przepisem martwym” — ostrzega Krzysztof Kajda. Organizacje przedsiębiorców apelują do Ministerstwa Rozwoju o takie zmiany w projekcie Konstytucji biznesu, aby chroniła ona przedsiębiorców w praktyce i nie została martwym prawem na papierze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Biznes obawia się nowego prawa