Biznes przeciw opresyjnym kontrolom

opublikowano: 03-09-2015, 22:00

Przedsiębiorcy chcą iść do sądów przeciw urzędnikom, łamiącym i naginającym prawo

Do Warszawy przyjechali wczoraj przedsiębiorcy, którzy czują się skrzywdzeni przez instytucje kontrolne. Zwieńczeniem ich kongresu było zawarcie ogólnopolskiego „Porozumienia na rzecz redukcji szkodliwego wpływu organów kontrolnych na działalność gospodarczą w Polsce”.

ZMOTYWOWANY:
ZMOTYWOWANY:
Wiesław Wójcik, prezes Corpo, podobnie jak 500 innych przedsiębiorców, jest obwiniany w tzw. aferze outsourcingowej. Razem odpierają zarzuty ZUS i fiskusa, dotyczące rzekomego niepłacenia składek i podatków.
Marek Wiśniewski

— Naszym celem jest nawiązanie współpracy rozmaitych środowisk przedsiębiorców. Chcemy wspólnie działać, by ograniczyć zjawisko niszczenia firm przez długotrwałe i często bezprawne kontrole. Fakty są takie, że firmy są doprowadzane do upadłości, ludzie tracą pracę, a urzędnicy są zupełnie bezkarni. Co z tego, że jest ustawa o odpowiedzialności finansowej urzędników. Do tej pory żaden nie został do niej pociągnięty. Jeżeli władze nie naprawią sytuacji, będziemy składać pozwy przeciwko urzędnikom i domagać się od nich odszkodowań — mówi Wiesław Wójcik, przedsiębiorca i inicjator akcji.

Gehenna w lunaparku

Podczas kongresu mówiono o działaniach kontrolnych, które powodują marnowanie potencjału firm oraz spadek zainteresowania prowadzeniem działalności gospodarczej.

— Jest coraz wyraźniejszy konflikt między przedsiębiorcami i organami kontrolnymi, w szczególności urzędami skarbowymi i ZUS. Media donoszą o kolejnych niszczonych firmach. W konfrontacji z potężną machiną fiskalnego terroru przedsiębiorcy, szczególnie mniejsi, są bezradni. Nie można dłużej tolerować sytuacji, gdy w imię źle pojętej dbałości o interesy budżetu państwa urzędnicy przychodzą do firm z założeniem wyrwania jak największych pieniędzy, nie licząc się z konsekwencjami bezprawnych działań — dodaje Wiesław Wójcik. O dramatycznych sytuacjach na linii fiskus-podatnicy opowiadał Dariusz Malinowski, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych (KRDP).

— Polska jest od 11 lat w UE. Mimo że wdrażamy prawo unijne, mamy niemalże carski model działania administracji. Pod względem traktowania obywateli i firm jesteśmy gdzieś na głębokim Wschodzie. Podatnicy są nękani procedurami i postępowaniami, które są przez urzędników dowolnie przedłużane i eskalowane. Kontrole podatkowe powinny trwać kilka dni, ale w celu ich wydłużenia stosowana jest specjalna procedura — postępowania kontrolne Urzędów Kontroli Skarbowej. Organa te uważają, że ich nie obowiązują terminy na załatwianie spraw. Kontrola skarbowa jest na 27. pozycji w zestawieniu największych płatników do budżetu państwa — mówił Dariusz Malinowski. Wskazał też na drugą stronę medalu.

— Z jednej strony mamy opresyjność wobec mniejszych podatników, a z drugiej łatwo jest u nas wyłudzać podatki z budżetu. Z tego powodu Polska nazywana jest VAT-owskim lunaparkiem. To efekt istnieniazbyt wielu organów kontrolnych, które się dublują i które same sobie przeszkadzają w walce z wyłudzeniami — podkreślił wiceprzewodniczący KRDP.

Odgórne sterowanie

Radosław Płonka, ekspert Business Centre Club, wskazał winnych.

— Według przepisów, postępowania podatkowe nie powinny trwać dłużej niż dwa miesiące. W praktyce są przeciągane na kolejne okresy. UKS-y dostają od przełożonych z Ministerstwa Finansów (MF) roczne cele finansowe, dlatego kontrolerzy bezpardonowo gonią za tymi założeniami, by realizować oczekiwania szefostwa, często naciągając, a nawet łamiąc prawo — wskazał Radosław Płonka. Zakusy organów państwa piętnował też Stanisław Piotrowicz, były prokurator.

— Nastawienie organów kontrolnych jest odgórnie sterowane. Wiadomo, że MF domaga się, by aż 80 proc. kontroli firm kończyło się domiarem finansowym. Organa chyba powinny przede wszystkim stosować prawo — mówi Stanisław Piotrowicz. Zdaniem Piotra Grabowskiego, doktora nauk ekonomicznych, państwo „boi się” wielkich firm i koncernów, dysponujących armiami prawników, więc woli uderzać w mniejszych przedsiębiorców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane