Biznes rozwija się wraz z siecią

opublikowano: 28-10-2014, 00:00

Szybki internet dla każdego Polaka do 2020 r. to ambitny cel. Ale czy realny, jeśli wziąć pod uwagę plan rozwoju sieci szerokopasmowej

Trudno sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez internetu. Bez szybkiej komunikacji ze znajomymi lub kontrahentami, dostępu do rozległej wiedzy w ciągu jednej chwili z wielu miejsc i urządzeń.

Niektóre badania analizujące związek między dostępem do szerokopasmowego internetu a gospodarką szacują, że 10-procentowe zwiększenie zasięgu sieci przekłada się na dodatkowe 0,25-1,38 proc. wzrostu PKB. Inne wyliczenia mówią o wzroście PKB na mieszkańca na poziomie 0,9-1,5 p.proc., a jeszcze inne w ogóle nie dostrzegają statystycznie znaczącego wpływu. Zdaniem Arkadiusza Skuzy, eksperta Centrum im. Adama Smitha, są przykłady wskazujące na to, że rozwój infrastruktury światłowodowej i rozwój gospodarczy czy inwestycje idą ze sobą w parze.

— W Dallas mamy do czynienia ze zjawiskiem unikalnego korytarza, w którym ulokowane są firmy telekomunikacyjne. Dlaczego największe firmy takie jak Verizon, AT&T czy inni dostawcy usług internetowych, telefonii komórkowej lub stacjonarnej, znalazły się właśnie tam? W leżącym w Teksasie hrabstwie Richardson została wybudowana najszybsza swego czasu sieć połączeń światłowodowych, które przyciągnęły biznes. Firmy wiedziały, że jeżeli zaoferują tak unikatowy dostęp swoim klientom, to będą miały przewagę konkurencyjną — tłumaczy Arkadiusz Skuza.

Cyfrowe cele

Kształt rozwoju polskiej infrastruktury światłowodowej nakreśla Narodowy Plan Szerokopasmowy (NPS) Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Według analizy przedstawionej w dokumencie, na koniec 2012 r. aż 83,5 proc. polskich gospodarstw domowych miało możliwość podłączenia do szerokopasmowego internetu, a stacjonarny dostęp do sieci miało już 69,1 proc. z nich.

Władze chcą, aby do 2020 r. każdy Polak miał dostęp do szerokopasmowego internetu o prędkości nie mniejszej niż 30 Mb/s w dowolniej technice dostępu. Warto dodać, że według Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2012 r. taką możliwość miało 44,5 proc. gospodarstw domowych. Istnieją różne modele narodowych strategii światłowodowych. Firma konsultingowa Arthur D. Little w jednym ze swoich raportów wymieniła ich pięć. Czy strategia przyjęta przez polskie władze ma szansę przynieść zamierzone rezultaty i wpisze się w cele Europejskiej Agendy Cyfrowej (EAC)? Paweł Dobosz, prezes spółki Internet Union, właściciela operatorów telekomunikacyjnych MOICO, SEEV i AER Network, twierdzi, że idziemy w dobrym kierunku, a rządowa strategia wspiera rozwój branży telekomunikacyjnej i daje szansę na efektywne zrealizowanie założeń EAC.

— W planie rozwoju krajowych sieci szerokopasmowych resort administracji i cyfryzacji zmienia model strategii światłowodowej na lata 2014-20. Teraz ministerstwo chce aktywnie uczestniczyć w budowaniu infrastruktury, wspierać wielu dostawców, a nie wyłącznie operatora zasiedziałego (w Polsce dawna TP SA — red.) i dofinansowywać inwestycje w regionach, w których podłączanie światłowodu nie przynosi operatorom zwrotu z inwestycji. Zresztą to strategia skutecznie realizowana we Francji, gdzie sukcesywnie wzrasta liczba abonentów sieci w technologii FTTH/B [światłowód do domu/ budynku — red.]. Francuscy operatorzy komercyjnie budują sieć w miejscach dla nich opłacalnych (w większości to duże miasta), a inwestycje na obszarach wiejskich i słabo zaludnionych wspierają samorządy. Podobnie realizuje się strategie w Hiszpanii i Portugalii, gdzie rośnie rynek internetu światłowodowego. Warto traktować tamtejsze projekty jako przykłady dobrych praktyk — ocenia Paweł Dobosz.

Potrzebny satelita

Jednak zdaniem Arkadiusza Skuzy zarządzanie strategią przez administrację publiczną nie wróży nic dobrego.

— Według NPS wśród to urzędy państwowe, począwszy od ministerstwa, skończywszy na UOKiK, tworzą zasady i szczegółowe regulacje. PARP czy Krajowy Fundusz Kapitałowy również zostały powołane przez administrację publiczną, aby wspierać start-upy i innowacyjne firmy, ale nie osiągnęły żadnej ponadprzeciętnej efektywności. Patrząc na te przykłady, warto zadać pytanie, czy należy w ten sposób realizować także strategię rozwoju infrastruktury światłowodowej? Odpowiedź nasuwa się sama — mówi Arkadiusz Skuza.

Dodaje, że NPS nie zakłada w ogóle alternatywnych źródeł dostępu do szybkiego internetu i nie ma w nim mowy o internecie satelitarnym. A ten ostatni jest wykorzystywany w USA.

— W miasteczku Shreveport, odpowiedniku polskiej Piły lub Grodziska Mazowieckiego, dostępny jest internet satelitarny. Światłowody w takich miejscach niewiele zmienią nawet, jeśli się pojawią, bo nie są podciągnięte pod każdy dom. Łączą ze sobą wielkie aglomeracje, ale w ogóle nie pomagają wsi. Jeśli chcemy ten problem rozwiązać w Polsce, musimy mieć internet sateliratny — ocenia Arkadiusz Skuza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane