Biznes stawia na Hiszpanię

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2024-07-12 17:27

Przed rozpoczęciem mistrzostw przedstawiciele biznesu uważali, że faworytem jest Francja. Teraz w finale wieszczą triumf Hiszpanii.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W piłkarskich mistrzostwach Europy już prawie wszystko jest jasne i tak samo jest w biznesowej lidze typerów organizowanej przez PB. W obu przypadkach nie wiadomo jednak najważniejszego, czyli tego, kto wygra.

W niedzielę, 14 lipca, o 21:00 na boisko w Berlinie wybiegną reprezentacje Hiszpanii i Anglii. Ci pierwsi od początku turnieju robili dobre wrażenie młodością i dynamiką. Ci drudzy byli w ogniu krytyki za słaby styl, ale w półfinale z Holendrami odkupili przynajmniej część grzechów. Przedstawiciele biznesu przed finałem niemal jednogłośnie stawiają na zwycięstwo Hiszpanii, i to w regulaminowym czasie gry. Na razie (stan na piątek, godzina 17:00) wyłamuje się tylko Jacek Rutkowski, prezes i właściciel Holdingu Wronki, który uważa, że 2:1 wygra Anglia.

Przed turniejem na ostateczny triumf Hiszpanów stawiało czterech odpytanych przez nas przedstawicieli biznesu: Janusz Moroz, członek zarządu E.ON Polska, a także Henryk Orczykowski (Stalprofil), Piotr Bieliński (Action) i Przemysław Sztuczkowski (Cognor). W zwycięstwo Anglików wierzyła większa grupa: Dariusz Marzec, prezes PGE, Tomasz Salski, główny akcjonariusz grupy Klepsydra i ŁKS, inwestor i przedsiębiorca Mateusz Juroszek, a także Kamil Kowa z Savills Poland, Piotr Babieno z Bloober Teamu i Joanna Tynor, prezeska Drago Entertainment.

Ludzie biznesu częściej stawiali na Francję — tak typował przed turniejem Andrzej Gutowski, dyrektor ds. sprzedaży Ronson Development, który po półfinałach prowadzi w naszym zestawieniu. Tuż za nim jest Bartosz Świderek, wiceprezes Pol-Inovexu. Nasz system punktacji sprawia, że w praktyce tylko ci dwaj menedżerowie zachowali szanse na zwycięstwo w naszej lidze typerów. Czarnym koniem może jednak okazać się Dariusz Marzec, który dzięki postawieniu kilka tygodni temu na Anglię zachował matematyczne szanse na zwycięstwo, o ile synowie Albionu wrócą z Berlina z tarczą. Dopóki piłka w grze...