Biznes szyty na miarę

Justyna Smolińska
aktualizacja: 26-01-2018, 17:54

Kamili Feder i Agacie Nivette, które stworzyły markę Laurelle, wystarczyło kilka lat, aby podbić polski rynek mody ślubnej i wieczorowej.

Laurelle, to suknie szyte na miarę, które pokochały nie tylko przyszłe panny młode, ale i gwiazdy.

Nam Kamila Feder opowiada o pomyśle na biznes, początkach prowadzenia firmy oraz  związanych z tym trudnościach i największych wyzwaniach.



- Jak pewnie większość biznesów, marka powstała z potrzeby, z braków na rynku. My wtedy, ze wspólniczką, byłyśmy  w trakcie szukania własnych sukien ślubnych i nie mogłyśmy nic znaleźć, wszystkie sukienki były nie w takim stylu jaki my byśmy preferowały. Można było oczywiście ściągnąć sukienkę z zagranicy, pojechać za granicę, ale to też przewyższało jakby budżet, kory miałyśmy na sukienki. Później minęło trochę czasu, minęły prawie dwa lata - oczywiście gdzieś tam kupiłyśmy te suknie ślubne, koleżanka była zawsze bardziej zaprzyjaźniona z modą, zaznajomiona, dlatego ona sobie sama zaprojektowała suknię na swój ślub i wesele, bardzo ładnie jej to wyszło. Agata też, moja wspólniczka, bardzo dużo też szyła sobie dla siebie sukienek wieczorowych, to znaczy projektowała i oddawała do szycia i one zawsze robiły furorę podczas spotkań, gdzie ona uszyła tę sukienkę i później pomyślałyśmy o tym, żeby coś swojego stworzyć - tym bardziej, że w tym samym czasie odeszłyśmy z firm, w których pracowałyśmy - mówi Kamila Feder, współwłaścicielka Laurelle

Jak miała wyglądać ich własna marka, czym chciały się wyróżniać?

- Przede wszystkim miała być marką luksusową i do tej pory takie jest nasze założenie, żeby ten produkt, który oferujemy był luksusowy, szyty na miarę. Wtedy jak my zaczynałyśmy nie było tak naprawdę sukienek ślubnych, które byłyby od początku stworzone dla danej klientki, czyli na wymiar, według ich oczekiwań - mówi Kamila Feder.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Smolińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Biznes szyty na miarę