Czytasz dzięki

Biznes też jest podróżą

opublikowano: 05-10-2020, 22:00

Warto podążać za przeznaczeniem — nieważne, czy będzie to podróż w głąb lądu, czy na nowe rynki finansowe — przekonuje Marek Kamiński

Podróżnik, biznesmen, filozof, a od niedawna także doradca przy produkcji gry „Winter Survival Simulator” studia Drago Entertaiment — tak pokrótce można opisać Marka Kamińskiego. Jako pierwszy zdobył oba bieguny Ziemi bez pomocy z zewnątrz — 23 maja 1995 r. biegun północny, a 27 grudnia 1995 r. biegun południowy. W pierwszą dużą wyprawę wyruszył jako piętnastolatek w 1979 r.

WAŻNA DROGA:
WAŻNA DROGA:
Najważniejsza droga prowadzi do poznania siebie — uważa Marek Kamiński. Pomagały mu w tym ekstremalne wyprawy, jednak jego zdaniem każdy kiedyś znajdzie swój własny biegun.
Fot. ARC

— Popłynąłem wtedy sam, bez rodziców, statkiem do Afryki. To była dosyć trudna podróż, bo przeżyłem sztorm w Zatoce Biskajskiej — wspomina Marek Kamiński.

Podczas studiów podróżował z niewielkim budżetem. Na przejechanie Europy — przez Finlandię do Grecji i Turcji — musiało mu wystarczyć 100 USD na trzy miesiące. Kiedy z przyjacielem Julkiem Andrzejukiem wyprawili się na trzy miesiące do Meksyku, mieli do wydania 200 USD na dwóch.

— To nie pieniądze decydują o tym, co robimy, tylko wartości i intencje. Znam niewielu ludzi, którzy mają setki tysięcy dolarów i chcą się wybrać na biegun — mówi Marek Kamiński.

Dla niego podróże to sposób na odnalezienie części siebie. Pierwsza ekstremalna wyprawa to przejście trawersem Grenlandii w 1993 r.

— Przeszedłem ją wzdłuż i wszerz, co zajęło dwa miesiące. Dysponowaliśmy około 7 tys. zł na osobę. Budżet moich późniejszych wypraw na bieguny sięgał dziesiątek, a nawet setek tysięcy dolarów — twierdzi Marek Kamiński.

Sześć miesięcy wędrówki w ekstremalnych warunkach mroźnych stref podbiegunowych pozwoliło mu wejrzeć w siebie.

— Idąc na biegun północny, codziennie mogłem stracić życie. Każdy dzień był mocny, każda godzina. Na biegunie południowym nieraz zdarzyło mi się wpaść do szczelinę z wodą, zawisnąć nad przepaścią czy przeżyć lodową lawinę — przyznaje Marek Kamiński.

Dla podróżujących przez życie ma prostą radę — trzeba szukać siebie w każdej chwili.

— Myślę, że najważniejsze jest podążanie za swoim wewnętrznym głosem, kiedy życie czy los kusi, żeby iść inną drogą — podkreśla Marek Kamiński.

Poznawanie nowych światów nie kończy się dla niego na podróżach. Niedawno podjął współpracę z Drago Entertaiment, spółką, która tworzy grę o przetrwaniu w trudnych warunkach.

— Pomysł „Winter Survival Simulator” (WSS) narodził się w trakcie prac nad naszym wcześniejszym projektem z gatunku survival — „Red Frost”. Zastanawiając się nad autorytetem w tej dziedzinie, niemal od razu pomyśleliśmy o Marku Kamińskim. Zdobywca obu biegunów Ziemi pełni rolę konsultanta merytorycznego projektu, który jest też mocno inspirowany jego podróżami — mówi Joanna Tynor, prezes Drago Entertainment.

Tytuł jest produkcją z gatunku symulatorów, ale utrzymany w konwencji survivalowej. Akcja toczyła się w parku stanowym w USA. Gracz będzie wędrował wśród wzgórz Mount Washington, a jego wyprawa niespodziewanie przeobrazi się w pełną grozy walkę o przetrwanie.

— Będzie musiał zmierzyć się z ciężkimi zimowymi warunkami, atakującymi zwierzętami, zdobyć pożywienie czy stworzyć schronienie — mówi Joanna Tynor.

Marek Kamiński potraktował zaproszenie do tworzenia gry jako wyzwanie, bo świat biznesu i podróże wciąż się przenikają. Zarówno prowadzenie firmy, jak zdobywanie biegunów i kreowanie gry to jego zdaniem wyjątkowa podróż.

— Zawsze dobrze się czuję, podejmując nowe wyzwania — uważa Marek Kamiński.

O tym, że biznes też jest podróżą, Marek Kamiński dowiedział się, tworząc firmę Invena. Teraz zmniejszył w niej udział na rzecz pracy w fundacji. Założona w 1996 r. Fundacja Marka Kamińskiego tworzy i koordynuje programy edukacyjne, organizuje zbiórki na protezy i obozy integracyjne dla niepełnosprawnych.

— Nie próbuję wszędzie grać pierwszych skrzypiec. Działam tam, gdzie jestem najbardziej potrzebny. W ten sposób udaje mi się łączyć biznes, podróże, działalność charytatywną i fundację. Teraz jestem doradcą zarządu w firmie, główne stery oddałem fachowcom. Zajmuję się fundacją i projektami edukacyjnymi Life Plan Academy — mówi Marek Kamiński.

Chodzi o programy dla dzieci i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych, w trudnej sytuacji życiowej. Ich celem jest zmiana jakości życia i budowa własnej wartości przez naukę osiągania indywidualnych celów. Podróżnik ma także projekt dla dorosłych. Prowadzi go Marek Kamiński Academy — biznesowa odnoga Instytutu Marka Kamińskiego. Akademia organizuje szkolenia, webinary i wykłady motywacyjne. W tym projekcie stara się przełożyć perspektywę podróżnika na podejście biznesowe. Celem jest znalezienie balansu między życiem zawodowym i prywatnym.

— Dzięki wyprawom nabrałem odwagi do podejmowania śmiałych decyzji, także dotyczących rozwoju firmy. Gdzieś po drodze na świecie zdobyłem wiele kontaktów, poznałem narzędzia, które można wykorzystać w różnych sferach biznesu — twierdzi Marek Kamiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane