Biznes wyprowadzony na spacer

opublikowano: 08-03-2019, 17:45

80 stałych klientów, 11 lat pracy i setki wyprowadzonych psów. Daria Godlewska zawodowo opiekuje się czworonogami i na tym polega jej biznes.

- Wyprowadzamy psy na spacer oraz odwiedzamy koty w domach, gdy ich opiekunowie wyjeżdżają np. na wakacje - opisuje swoją pracę Daria Godlewska. Pomysł na biznes zrodził się jeszcze na Podlasiu, w jej rodzinnych stronach. Najpierw w spacerach towarzyszyli jej domowi podopieczni i pies kuzynki, później zaczęli zgłaszać się pierwsi prawdziwi klienci.

- Poszłam do technikum weterynaryjnego i miałam nadzieję zostać lekarzem weterynarii. Byłam jednak zbyt słaba z chemii i nie zdałam matury rozszerzonej na tyle dobrze, by dostać się na wymarzony kierunek. Wtedy zaczęłam pracę w lecznicy dla zwierząt. Przychodzili tam ludzie, którzy chcieli, żebym opiekowała się ich pupilami. Początkowo była to tylko forma dodatkowego zarobku, potem okazało się, że to dużo przyjemniejsze niż praca u kogoś na etacie, więc bardzo szybko się przestawiłam  - wspomina petsitterka.

Codzienna praca ze zwierzętami, to jednak nie tylko spacery, głaskanie, przytulanie i mizianie.

- Na pewno nie polega to wyłącznie na miłości - uśmiecha się Daria i dodaje: - To jest cała masa formalności.

Każdy dzień zaczyna od sprawdzenia maila, są też spotkania zapoznawcze z klientami, przesyłanie ofert, prowadzenie kont na Facebooku i Instagramie, spotkania firmowe, budowanie zespołu. Do tego dochodzą też zagraniczne delegacje, warsztaty dla petsitterów, które prowadzi Daria i szkolenia, w których sama ciągle bierze udział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Smolińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu