Finanse i biznes to nie są sprawy, o których otwarcie rozmawia Ewa Chodakowska. Nikomu dotąd nie zdradziła, ile zarobiła na płytach i książkach z ćwiczeniami, kontraktach z Adidasem i siecią Play oraz jaki przychód generuje założona kilka miesięcy temu jej własna spółka BeBio i szkoła fitness Be Active.
Pewnych faktów jest kilka: na samym Facebooku ma już rekordową liczbę 1,3 mln fanów, na YouTube zebrała 145 tys. subskrybentów, jej książki w kilka miesięcy stawały się bestsellerami a sama trenerka chce przekuć wysoką wartość marki swojego nazwiska w dobrze prosperujący biznes.
25 października na antenie kanału Kuchnia+ zadebiutuje jej pierwszy własny program w telewizji zatytułowany „Be Active. Ewa Chodakowska”. Mimo wcześniejszych okienek, jakie dostawała od TVN ten faktycznie będzie można uznać za jej pierwszą autorską obecność w telewizji, która będzie miała jeden podstawowy cel: wzmocnić wizerunkowo jej własny fitnessklub pod tą samą nazwą oraz pozostałe zaplanowane na 2015 r. przedsięwzięcia. Jakie dokładnie, tego ciągle jeszcze nie chce zdradzić.
Program wspólnie z Chodakowską poprowadzą kucharz, dietetyk, fizjoterapeuta oraz towarzyszący jej również w biznesie mąż - Lefteris Kavoukis, zawodowy trener personalny. - Program będzie łączył to, czym żyję na co dzień, czyli aktywność fizyczną, ze zdrowym odżywianiem. Pokażemy wspólnie z Lefterisem, jak harmonijnie spiąć w całość te dwie sfery z jak największą korzyścią dla zdrowia i komfortu życia – napisała Ewa Chodakowska w materiałach prasowych anonsujących produkcję.
Klub fitness, który program ma promować, w ciągu pierwszych 10 miesięcy istnienia dorobił się 200 stałych bywalców, z których każdy musiał zapłacić za karnet między 400 zł (miesiąc) a 3600 zł (rok). Menedżerka Chodakowskiej, Joanna Getka-Kaczor przyznaje, że zainteresowanie jest jeszcze większe, lecz właściciele trzymają się narzuconych sobie limitów przyjęć bo „dbają o jego kameralność, bardzo ważną dla osób, które w nim ćwiczą”.
Podkreśla jednak, że jakkolwiek trenerka jest osobą spontaniczną i kreatywnie dopasowuje się do potrzeb swoich fanów, jest również świadomym strategiem, stawiającym jasne cele.
– Te na 2014 rok zostały w praktycznie 100 procentach zrealizowane. To jednak nie oznacza, że Chodakowska zamierza osiąść na laurach - wręcz przeciwnie. W przyszłym roku będzie kontynuować wybrane działania, ale także podejmować nowe wyzwania i podbijać kolejne pola, dzięki którym będzie mogła dotrzeć jeszcze szerzej do grupy osób, zainteresowanej fitnesem – mówi Getka-Kaczor.
Można się tylko domyślać, że chodzi o kolejne zestawy ćwiczeń na autorskim kanale na YouTube, kolejne filmy, programy, książki i być może również kolejne szkoły.



