Blachowni Holding grozi likwidacja

Anna Bytniewska
opublikowano: 2001-09-18 00:00

Blachowni Holding grozi likwidacja

Blachowni Holding, grupie zajmującej się przetwórstwem chemicznym, grozi likwidacja. Los spółki zależy od dobrej woli starostwa i gminy Kędzierzyn-Koźle. Jeżeli władze administracyjne nie rozłożą spłaty zadłużenia, spółka może przestać istnieć.

Blachownia Holding broni się przed likwidacją. Firma, należąca do NFI Magna Polonia, próbuje restrukturyzować zadłużenie. Jeden sukces na tej drodze został już osiągnięty. Spółka zmniejszyła wielkość długów o 25 proc. Stało się tak dzięki porozumieniu z Bankiem Śląskim i BZ WBK. To jednak dopiero początek drogi.

Między 10 a 15 października okaże się, czy zarządowi uda się porozumieć w kwestii zadłużenia także ze starostwem i gminą Kędzierzyn-Koźle.

W rękach samorządu

— Mamy nadzieję, że władze administracyjne zgodzą się rozłożyć na raty zadłużenie z tytułu podatku od nieruchomości i należności za użytkowanie wieczyste gruntów. Jeżeli nie dojdziemy do porozumienia, nasz właściciel, NFI Magna Polonia, będzie musiał zastanowić się nad likwidacją spółki — mówi Kazimierz Kaliński, prezes Blachowni Holding.

Niewykluczone, że porozumienie uda się osiągnąć. Jak zapewnia Piotr Kramarz, rzecznik prasowy starostwa, władze „są pozytywnie nastawione do wniosku Blachowni”.

Sytuacją finansową Blachowni Holding poważnie zachwiała upadłość związanych z grupą spółek: Tarpolu i Poltaru. Firma matka poręczała im bowiem kredyty, płaciła ich zobowiązania za energię i czynsze.

Już raz się udało

Na szczęście te dwie spółki w końcu dostały inwestora — Petro Carbo Chem i Rütgers VFT, co już raz uratowało Blachownię od bankructwa. Obecnie holding jest 100-proc. właścicielem tylko jednej spółki produkcyjnej: Poli-Chemu, a mniejszościowym w HSV (produkcja opakowań z polistyrenu spienialnego) i Chem-Paku Blachownia (produkcja worków wentylowych dla przemysłu nawozowego).

Możesz zainteresować się również: