Blachownia wyszła na plus

Tomasz Furman
opublikowano: 2000-02-09 00:00

Blachownia wyszła na plus

Kwotowany na rynku powszechnym Centralnej Tabeli Ofert Zakład Elektro-Metalurgiczny Ema-Blachownia po czterech kwartałach 1999 roku wykazał minimalny zysk netto wynoszący 16 tys. zł. Osiągnięcie takiego wyniku było możliwe przede wszystkim dzięki zakończeniu modernizacji odlewni i zwiększeniu sprzedaży w IV kwartale.

Spółka w 1997 roku rozpoczęła proces modernizacji odlewni, który zakończył się w maju ubiegłego roku. Na ten cel zarząd wydał 22 mln zł, co przez długi czas negatywnie wpływało na wyniki finansowe spółki. Pozwoliło to jednak znacznie zwiększyć asortyment produkowanych wyrobów i zaistnieć w nowych segmentach rynku. Efektem wdrożenia nowych technologii było uzyskanie już w IV kwartale znacznego wzrostu zamówień na odlewy motoryzacyjne i odlewy z żeliw wyższych klas. To z kolei spowodowało wzrost sprzedaży do niecałych 7,2 mln zł i wypracowanie 0,8 mln zł zysku netto, co w konsekwencji pozwoliło zarządowi po czterech kwartałach wyjść na plus.

Obecnie przedsiębiorstwo z Blachowni przeszło 60 proc. przychodów realizuje ze sprzedaży wyrobów na rzecz sektora motoryzacyjnego. Prawie połowa produkcji wysyłana jest na eksport, w tym gównie na rynek niemiecki, francuski i północnoamerykański. W ocenie władz spółki, rosnąca sprzedaż powinna utrzymać się również w tym roku. Jednak ze względu na koszty związane z obsługą odsetek od obligacji, Ema będzie miała nadal znaczne trudności z utrzymaniem płynności finansowej. Universal, który jest największym akcjonariuszem spółki, wbrew wcześniejszym uzgodnieniom nie zamienił dotychczas posiadanych obligacji na akcje, co w 2000 roku będzie skutkować znacznymi obciążeniami finansowymi. Mimo to w przedsiębiorstwie nie są planowane jakieś radykalne działania.

Możesz zainteresować się również: