Blackstone lubi mniejsze miasta

Emil Górecki
opublikowano: 2012-03-22 00:00

Amerykański fundusz na potęgę kupuje centra handlowe w Polsce i będzie je ulepszał. Zaczął także badać sektor biurowy

W zeszłym roku w Polsce sprzedane zostały centra handlowe o łącznej wartości 1,2 mld EUR (ok. 5 mld zł). Jedna trzecia tej kwoty pochodziła z kont amerykańskiego giganta inwestycyjnego Blackstone, który kupił pięć obiektów: w Kłodzku, Poznaniu, we Włocławku, Wrocławiu i w Zamościu.

Na początku tego roku do kolekcji dodał jeszcze centrum handlowe w Kaliszu i jego zaangażowanie nad Wisłą dobiło prawie do 0,5 mld EUR (2 mld zł). Ale to i tak mało zauważalna pozycja w portfelu światowych nieruchomości wycenianym na 49,2 mld USD (150 mld zł). W Polsce się jeszcze nie nasycił.

— Szukamy kolejnych centrów handlowych w Polsce, a także w Czechach i na Słowacji, choć tam szansa na znalezienie odpowiednich inwestycji jest mniejsza — mówi Paul Kusmierz, szef firmy Master Management, który reprezentuje w Polsce amerykański fundusz.

Blackstone i Master Management są aktywnymi inwestorami. Szukają obiektów, które dobrze prosperują, ale po przebudowie rozbudowie czy wymianie najemców będą jeszcze lepsze. W tym roku rozpoczną rozbudowę galerii Magnolia Park we Wrocławiu o dodatkowe 20 tys. mkw.

Dodatkowo jesienią kończą się umowy najmu sporej powierzchni, co będzie okazją do wprowadzenia nowych marek. Obecnie na sprzedaż w Polsce są centra handlowe o wartości około 2 mld EUR (8,2 mld zł). Blackstone przygląda się prawie wszystkim. Był podobno zainteresowany zakupem krakowskiego Bonarka City Center, które należy do węgierskiego TriGranitu, ale transakcja rozbiła się o cenę. Deweloper już rok temu zapowiedział, że chce się pozbyć połowy udziałów w inwestycji.

Wówczas o ich przejęciu rozmawiał z funduszem należącym do niemieckiego Commerzbanku. Master Management stara się nie korzystać z usług brokerów — ani przy wynajmowaniu centrów handlowych, ani przy zakupach. Działa szybko: od badania inwestycji do zakupu upływa cztery — pięć miesięcy. Brokerzy zaś mają wątpliwości co do ceny, jaką Blackstone płaci za centra handlowe — szczególnie w mniejszych miastach.

— Niepotrzebnie. Centra handlowe, które kupiliśmy, mają obroty wyższe, niż się spodziewaliśmy. Mniejsze miasta mają stawki czynszu niższe nawet o ponad połowę, a konkurencję żadną. Nie robilibyśmy żadnych inwestycji bez pewności co do jej opłacalności — tłumaczy Paul Kusmierz. Blackstone badał również wieżowiec Warsaw Financial Center, który należy do CA Immo. Nie zdecydowali się jednak na złożenie oferty.

OKIEM EKSPERTA

Odważny fundusz

PRZEMYSŁAW FELICKI

CBRE

Blackstone był w 2011 r. najaktywniejszym inwestorem na rynku nieruchomości handlowych w Polsce. Inne duże fundusze w ogóle nie rozważały inwestycji w takich miastach, jak Kalisz, Kłodzko czy Włocławek. Zniechęcają je małe populacje, bo — ich zdaniem — zagraża to stabilności przychodów w długim okresie.

Możesz zainteresować się również: