Blanchflower zaznaczył, że bank centralny może nie mieć wyboru i obniżać szybko stopy jeśli fala uderzeniowa „twardego brexitu” zacznie oddziaływać na gospodarkę kraju. Nazwał „głupim” ostatni raport Banku Anglii, w którym sygnalizowano iż w sytuacji chaotycznego wychodzenia z Unii Europejskiej może on nawet podwyższyć stopy nawet do 5,5 proc.
- To głupie, co powiedzieli – stwierdził Blanchflower. – To był wielki błąd. Zabiłoby to brytyjską gospodarkę – dodał.
Zaznaczył, że bank centralny ma bardzo mało „amunicji” jeśli chodzi o stymulowanie gospodarki kiedy główna stopa dopiero niedawno wzrosła z rekordowo niskiego poziomu do zaledwie 0,75 proc.
- To oznacza negatywne stopy jako opcję, bo mogą próbować zachęcić ludzi raczej do wydawania, a nie oszczędzania – powiedział Blanchflower.