Bliski finał sprawy OFE

opublikowano: 19-08-2015, 22:00

Najpóźniej w grudniu 2015 r. wydamy wyrok w sprawie zmian w OFE — mówi prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego

Choć już ponad 1,5 roku minęło od wniesienia przez prezydenta Bronisława Komorowskiego skargi do Trybunału Konstytucyjnego (TK) na zmiany w ustawie o otwartych funduszach emerytalnych (OFE), to na wokandzie trybunału ciągle nie ma wyznaczonego terminu rozprawy. Nie znaczy to jednak, że sędziowie TK próżnują.

Najgorętszym orędownikiem odebrania pieniędzy OFE i przeniesienia ich do ZUS był ówczesny minister finansów Jacek Rostowski. Do swojej koncepcji ratowania finansów publicznych namówił ówczesnego premiera Donalda Tuska. Osobisty patronat nad całą akcją szefa rządu spowodował, że zmiany gładko przeszły przez parlament, mimo wielu ostrzeżeń o niezgodności z konstytucją skoku na OFE.
Zobacz więcej

SPRAWCY DEMONTAŻU:

Najgorętszym orędownikiem odebrania pieniędzy OFE i przeniesienia ich do ZUS był ówczesny minister finansów Jacek Rostowski. Do swojej koncepcji ratowania finansów publicznych namówił ówczesnego premiera Donalda Tuska. Osobisty patronat nad całą akcją szefa rządu spowodował, że zmiany gładko przeszły przez parlament, mimo wielu ostrzeżeń o niezgodności z konstytucją skoku na OFE. Marek Wiśniewski

— Sprawa OFE dojrzała już do rozstrzygnięcia. Sędzia sprawozdawca skończył pisanie projektu orzeczenia i jego uzasadnienia. Na początku lipca projekt został przekazany wszystkim sędziom. W drugiej połowie września będzie posiedzenie, na którym będziemy nad nim głosować. Po jego zaakceptowaniu przez co najmniej ośmiu sędziów, zostanie wyznaczony termin rozprawy — mówi prof. Andrzej Rzepliński.

Sędziowie nie są zgodni

Dlaczego trybunał tak długo celebruje sprawę OFE?

— Zapewniam, że z naszej strony absolutnie nie było markowania prac w celu opóźnienia rozstrzygnięcia. Przede wszystkim ta nowelizacja jest niezwykle skomplikowana i wymagała dogłębnej oceny. W tym czasie mogliśmy także obserwować, jak zmiany funkcjonują w praktyce i jak wpływają na sytuację finansów publicznych. To też jest ogromnie ważne przy ocenie sprawy — tłumaczy prezes TK. Okazuje się, że wyrok mógł zapaść prawie… rok temu, ale na przeszkodziestanęły różnice zdań między sędziami.

— Mogliśmy przyspieszyć pod koniec 2014 r., bo wtedy był już gotowy pierwszy projekt orzeczenia wraz z uzasadnieniem. Niestety nie udało się go przyjąć, ponadto rozchorował się sędzia sprawozdawca i trzeba było wyznaczyć innego. Nowy sędzia sprawozdawca musiał od początku pisać drugi projekt wyroku z uzasadnieniem — mówi Andrzej Rzepliński.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wyrok w dużej mierze utrzyma wdrożone zmiany. Nikłe są szanse, by trybunał zakwestionował przejęcie przez ZUS 153 mld zł z OFE.

— Ta sprawa dlatego jest tak przeciągana, bo im dłużej trzeba czekać na wyrok, tym łatwiej będzie TK utrzymać najważniejsze zmiany w mocy ze względu na szkodliwość dla finansów publicznych uznania ich za niekonstytucyjne. Trybunał ma bowiem konkretny argument konstytucyjny — obowiązek dbałości o stabilność finansów publicznych, i na to się zapewne powoła — mówi nasz rozmówca spoza TK, ale dobrze znający sprawę. W 2014 r. rząd przedstawił trybunałowi wyliczenia, że cofnięcie zmian w OFE miałoby bardzo negatywny wpływ na stabilność finansów publicznych. Państwowy dług publiczny miałby wzrosnąć o 152,3 mld zł. Zrekompensować go mogłyby, zdaniem rządu, tylko podwyżki podatków.

Decyzja na pożegnanie

Kiedy będzie rozprawa dotycząca zmian w OFE? — Wyrok zapadnie najpóźniej w grudniu tego roku. Niewykluczone jednak, że wcześniej, w drugiej połowie października. Ten termin może wynikać z tego, że na początku listopada pięciu sędziów odejdzie z TK, a chcieliby oni wziąć udział w wydaniu orzeczenia. To jednak nie jest postanowione. Wkrótce wszystko się okaże — dodaje prof. Andrzej Rzepliński. Żadna inna sprawa w ostatnich latach nie wywołała tak wielu kontrowersji, emocji i politycznej burzy jak nowelizacja ustawy o OFE. Rząd Donalda Tuska uparł się, by w celu ratowania finansów publicznych przenieść z OFE do ZUS 153 mld zł (stało się to 3 lutego 2014 r.). Krytycy tego pomysłu zarzucili rządowi okradanie emerytów noszące znamiona niezgodnego z konstytucją wywłaszczenia oraz niekorzystne dla całej gospodarki (oraz giełdy) niszczenie systemu OFE. Jesienią 2013 r. ponad 100 ekonomistów i kilkudziesięciu prawników apelowało do rządu i parlamentu o zrezygnowanie z groźnych zmian z powodu ich niezgodności z konstytucją.

W odpowiedzi Ministerstwo Finansów przedstawiło opinie kilku prawników-konstytucjonalistów twierdzących, że planowana nowelizacja nie łamie ustawy zasadniczej. Rząd nie odpuścił, parlament uchwalił, a prezydent zaakceptował zmiany w OFE. Dopiero po złożeniu podpisu prezydent Komorowski w trybie kontroli następczej wniósł do TK skargę na kilka nowych regulacji, m.in.: zakaz reklamy OFE w tzw. okienkach transferowych (za jego złamanie kara do 3 mln zł), zakaz inwestowania OFE w papiery wartościowe emitowane lub gwarantowane przez skarb państwa, nakaz inwestowania w akcje dużej części zgromadzonych przez OFE pieniędzy. Prezydent uznał, że nowe przepisy naruszają zaufanie do państwa i prawa, swobodę działalności gospodarczej, zasadę ochrony interesów w toku, wolność pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Niestety Bronisław Komorowski nie zaskarżył najważniejszego celu „reformy” — przeniesienia środków finansowych OFE do ZUS. Skarga głowy państwa trafiła do TK 30 stycznia 2014 r. Skok na OFE zaskarżyła też Konfederacja Lewiatan, jednak bez efektu. TK uznał, że Lewiatan nie ma legitymacji do wnoszenia skarg do trybunału. Jednak trybunał zajmie się także najważniejszym aspektem reformy, bo skargę na zmiany w OFE wniósł też Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO). Zarzucił niezgodność z konstytucją przeniesieniu aktywów finansowych z OFE do ZUS. Skargi prezydenta i RPO zostaną połączone i trybunał rozpatrzy je w pełnym składzie 15 sędziów.

OKIEM EKSPERTA
Wyrok już powinien być

PROF. ANDRZEJ ZOLL, były prezes Trybunału Konstytucyjnego

Nie ma przepisów określających ramy czasowe rozpoznawania skargi przez Trybunał Konstytucyjny. Z tego względu to trybunał decyduje, ile czasu potrzebuje na zapoznanie się z wnioskiem i jego ocenę. Sędziowie mają więc nieograniczoną ilość czasu. Nie oznacza to jednak, że mogą dowolnie przeciągać sprawę. Półtora roku to wystarczający okres na załatwienie wniosku w sprawie OFE. Trochę za długo to wszystko trwa i dobrze, że dziennikarze dopytują się o przyczyny tego stanu rzeczy. W mojej ocenie wyrok w sprawie zmian w OFE już powinien być wydany.

Jak orzeka trybunał?

Trybunał Konstytucyjny bada zgodność z konstytucją aktów normatywnych i umów międzynarodowych. W jego skład wchodzi 15 sędziów, powoływanych przez Sejm na dziewięć lat. Żadne przepisy nie określają, w jakim czasie trybunał powinien zapoznać się ze sprawą i wydać wyrok. Przed rozprawą sędzia sprawozdawca sporządza projekt wyroku wraz z uzasadnieniem. Staje się on wstępnym (tajnym) stanowiskiem, gdy sędziowie przyjmą go w głosowaniu. Oczywiście przy wydawaniu ostatecznego orzeczenia biorą także pod uwagę wszystkie okoliczności ujawnione na rozprawie. W czasie postępowania TK nie jest związany dowodami przedstawionymi przez strony, może z urzędu dopuścić dowody, jakie uzna za celowe. Wyrok zapada większością głosów. Każdy sędzia może złożyć tzw. zdanie odrębne i je uzasadnić. Wyrok podpisują wszyscy sędziowie, także ci przegłosowani.

Nie było markowania prac w celu opóźnienia rozstrzygnięcia. Nowelizacja jest niezwykle skomplikowana i wymagała dogłębnej oceny. Mogliśmy także obserwować, jak zmiany funkcjonują w praktyce i jak wpływają na sytuację finansów publicznych. To też jest ogromnie ważne przy ocenie sprawy - powiedział prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego

JUŻ PISALIŚMY:
„PB” z 7 sierpnia 2014 r. Sejm w stanowisku przesłanym do TK twierdzi, że zmiany w OFE są zgodne z konstytucją i poprawią sytuację emerytów.
„PB” z 8 sierpnia 2014 r. Prokurator generalny uważa, że niezgodny z konstytucją jest tylko zakaz reklamy OFE.

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu