Blue chipy najlepszą inwestycją

W najbliższych miesiącach wśród polskich aktywów największe zyski powinny przynieść akcje z WIG20, uważa Andrzej Domański z Eques Investment TFI

Akcje spółek z warszawskiej giełdy, zwłaszcza tych największych, są bardziej atrakcyjną propozycją inwestycyjną od obligacji skarbowych i nieruchomości, uważa Andrzej Domański, członek zarządu i zarządzający Eques Investment TFI. Zdaniem specjalisty, rentowności polskich papierów skarbowych będą zwyżkować (co oznacza straty dla ich posiadaczy), jeśli za sprawą redukowania programów skupu aktywów przez Europejski Bank Centralny pod presją znajdą się obligacje z najważniejszych rynków. Natomiast sięgająca 5 proc. rentowność wynajmu według niego nie rekompensuje nabywcom nieruchomości ryzyka związanego z niską płynnością takiej inwestycji.

Andrzej Domański, zarządzający Eques TFI, uważa, że negatywne informacje znalazły już odzwierciedlenie w wycenie banków, ale mimo to specjalista i tak preferuje te instytucje, które nie mają problemu z kredytami we frankach.problemu z kredytami we frankach.
Zobacz więcej

JUŻ W CENACH:

Andrzej Domański, zarządzający Eques TFI, uważa, że negatywne informacje znalazły już odzwierciedlenie w wycenie banków, ale mimo to specjalista i tak preferuje te instytucje, które nie mają problemu z kredytami we frankach.problemu z kredytami we frankach. Marek Wiśniewski

W WIG20 Andrzej Domański dostrzega w ciągu 6 miesięcy około 10-procentowy potencjał zwyżek, podczas gdy w przypadku średnich i mniejszych spółek potencjał ten wynosi według niego kilka procent. W ostatnich latach blue chipy zachowywały się znacznie gorzej od spółek z pozostałych segmentów, a dodatkowo powinny otrzymać paliwo w postaci napływów od inwestorów zagranicznych, przenoszących aktywa z rynków obligacji na rynki akcji.

— Gdybym miał w tej chwili wybierać między akcjami PZU, PKN Orlen a papierami CD Projektu, to wybrałbym mało ekscytującego ubezpieczyciela, choć fanem producenta gier pozostaję i będzie jeszcze moment, kiedy da on inwestorom dużo zarobić — powiedział zarządzający w rozmowie transmitowanej na portalu pb.pl i na profilu fejsbukowym „Pulsu Biznesu”.

Jego zdaniem, negatywne informacje znalazły już w całości odzwierciedlenie w notowaniach banków, spośród których specjalista wciąż preferuje instytucje w mniejszym stopniu obciążone kredytami frankowymi. Tymczasem potencjał zwyżek notowań spółek surowcowych jest ograniczony za sprawą pogarszającej się koniunktury na rynku nieruchomości w będących największym konsumentem surowców Chinach. Spośród rynków zagranicznych Andrzej Domański najlepiej ocenia perspektywy giełdy w Tokio, która powinna korzystać na słabszym jenie i lepszych wynikach japońskich spółek, oraz giełd Europy Zachodniej, gdzie wskaźniki wyprzedzające koniunktury się poprawiają. Gorzej powinny radzić sobie jednak wschodzące rynki akcji, którym szkodzi silny dolar, ocenia specjalista.

Pełny zapis rozmowy znajduje się na profilu fejsbukowym Pulsu Biznesu w zakładce „Filmy”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Blue chipy najlepszą inwestycją