Blue Media: Amerykańska kariera polskich studentów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2007-12-10 00:00

Z pokoju w akademiku do Krzywego Domku. Ściany co prawda nadal nierówne, ale awans niewątpliwy.

Początki działalności firmy Google to dwa komputery, garaż i dwójka zapalonych doktorantów-informatyków. Blue Media, trzecia w Polsce Gazela Biznesu, jest na dobrej drodze, żeby powtórzyć sukces kolegów zza oceanu. Historie obu firm są dosyć podobne, w przypadku spółki z Trójmiasta trzeba jedynie zamienić garaż na akademik, a doktorantów na studentów. I chociaż miejscem akcji nie są Stany Zjednoczone, to kariera spółki potoczyła się w iście amerykańskim stylu.

Ja nie mam nic, ty nie masz nic...

Andrzej Antoń i Konrad Kucharski poznali się na studiach. Pierwszy zgłębiał informatykę na Politechnice Gdańskiej, drugi — zarządzenie na Uniwersytecie Gdańskim. Kombinacja, szczególnie pod koniec lat 90., obiecująca. Obaj pasjonowali się informatyką i internetem. Na spółkę mieli dwa komputery.

Wówczas sieć dopiero w Polsce raczkowała i przyszli przedsiębiorcy w tym upatrywali swojej szansy. Postanowili wykorzystać zdobytą wiedzę i w 1999 roku założyli Blue Media. Wkrótce do zespołu dołączył trzeci kolega — Janusz Dudziński.

— Na samym początku firma, podobnie jak pozostałe z branży nowych technologii, szukała swojej tożsamości — mówi Sebastian Ptak, dyrektor zarządzający, również kolega ze studenckich czasów.

Przez pierwsze miesiące firma realizowała drobne zamówienia i zmieniła siedzibę na wynajęte w Sopocie biuro — przyjmowanie gości w domu studenckim nie budowałoby prestiżu.

Panów tu nie ma

Takie były początki. A dziś? Dziś Blue Media to jedna z najważniejszych polskich firm w branży technologii teleinformatycznych. Biura ma w słynnym sopockim Krzywym Domku — budynku o baśniowych, surrealistycznych kształtach, jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Trójmieście. Zespół spółki również nie jest sztampowy.

— Jednoznaczne określenie hierarchii w firmie jest zadaniem dość karkołomnym, wszyscy — od stażysty po zarząd — traktujemy siebie nawzajem jako współpracowników, twórców Blue Media. O zwracaniu się do siebie per „pan” nie ma mowy. Nie ma żadnych wymagań co do stroju, czas pracy także jest elastyczny. Zatrudniamy najlepszych, a zatem także odpowiedzialnych ludzi — przekonuje Sebastian Ptak.

Ponieważ branża teleinformatyczna ma zaledwie kilka, kilkanaście lat, także zespół firmy jest młody i dynamiczny. Czasem nawet ekstremalny — Anrzej Antoń surfuje, Konrad Kucharski jest kite-surferem, działają też grupy pasjonatów nurkowania, żeglowania i wspinaczki.

— Średnia wieku to około 30 lat. Duża część to doświadczeni informatycy, ale staramy się też wyłapywać najlepszych studentów, którym nie utrudniamy kontunuowania nauki, wręcz przeciwnie — twierdzi Sebastian Ptak.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót