Z nieoficjalnych informacji wynika, że pierwsza dostawa flagowego modelu możliwa jest już w piątek. Do końca miesiąca producent samolotów planuje wydać dwa lub trzy szerokokadłubowe odrzutowce.
W tej chwili Boeing ma ponad 80 niedostarczonych Dreamlinerów. Znajdują się one na terenach jego fabryk oraz na pustynnym magazynie w Victorville w Kalifornii.
Przerwa w dostawach wynikała z podejrzeń związanych z niewystarczającą jakością niektórych części, w tym zamawianych u poddostawców. Chodziło o elementy konstrukcyjne i mocujące m.in. tylnego stabilizatora samolotu oraz w kadłubie.

Optymistyczny komunikat spółki został pozytywnie odebrany przez giełdowych inwestorów. Po godzinie 18:00 naszego czasu, na giełdzie w Nowym Jorku, akcje koncernu drożały o 2,75 proc. do poziomu 245,81 USD wcześniej notując spadki.