Bogdanka myśli o energetyce

Magda Graniszewska
opublikowano: 29-11-2012, 00:00

Bogdanka myśli o energetyce

Nowy szef kopalni myśli o dwóch projektach energetycznych: małym i dużym.

Przemysł ciężki chętnie inwestuje w energetykę. Własne bloki budują tylko firmy energetyczne, ale również PGNiG, KGHM czy Kompania Węglowa. Do tego grona dołączyć chce również Bogdanka.

Zbigniew Stopa, który od zeszłego tygodnia szefuje lubelskiemu producentowi węgla, ma dwa pomysły. Pierwszy — mały, ale bardzo realny. Bogdanka chce wybudować blok o mocy 77 MW energii elektrycznej i 69 MW energii cieplnej. To zadanie dla spółki córki — Łęczyńskiej Energetyki. Są już nawet chętni inwestorzy.

— Projekt powinien ruszyć w drugiej połowie 2013 r. Musimy jeszcze wybrać partnera, który zajmie się wykonawstwem i zaoferuje finansowanie. Nie narzekamy na brak zainteresowania — mówi Zbigniew Stopa. Drugi — większy i w sferze nieprecyzyjnych planów.

— Myślimy o tym, żeby zaangażować się w większy projekt energetyczny, czyli np. budowę dużego bloku. Widzielibyśmy się w roli partnera, a naszym atutem byłaby możliwość zapewnienia dostaw paliwa. To jednak na razie tylko pomysł — zastrzega Zbigniew Stopa. Te projekty zarząd analizuje teraz w ramach prac nad nową strategią dla Bogdanki, sięgającą 2020 r. Obecny plan, zakładający przede wszystkim podwojeniewydobycia do ponad 11 mln ton, zostanie wypełniony w 2014 r.

— W kolejnych latach skupimy się przede wszystkim na poprawie efektywności oraz nowych koncesjach. Interesuje nas jednak tylko rozbudowa bazy zasobowej przy wykorzystaniu obecnej, by osiągać efekty skali — zapowiada Zbigniew Stopa. Nie chce szacować, o ile powinno wzrosnąć wydobycie w Bogdance do 2020 r.

— To zależały od popytu i cen. Jeśli nie będą atrakcyjne, skupimy się na wydłużeniu żywotności kopalni — dodaje Zbigniew Stopa. Nowa strategia ma zostać ogłoszona do połowy przyszłego roku. Znajdą się w niej również założenia polityki dywidendowej, co cieszy Leszka Iwaszkę, analityka Societe Generale.

— Kluczowe pytanie dotyczy dziś tego, czy w kolejnych latach spółka postawi na program inwestycyjny, czy raczej na wypłatę dywidendy — uważa analityk. — Na pewno będziemy się dzielić zyskiem, co jest zgodne z oczekiwaniami akcjonariuszy — twierdzi Zbigniew Stopa.

W tej chwili zarząd koncentruje się jednak na negocjacjach cenowych dostaw w przyszłym roku.

— Wiadomo przecież, że energetyka wywiera presję na obniżkę cen, bo ceny prądu spadają. Nam jednak zależy na wzroście cen w kontraktach. Jako że rozmowy wciąż trwają, trudno przewidywać ich ostateczny efekt — mówi Zbigniew Stopa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu