Bomba milenijna tyka

Grzegorz Brycki
12-11-1998, 00:00

Bomba milenijna tyka

Szanse na pełne rozwiązanie tzw. problemu roku 2000 są minimalne. Informatycy sugerują więc, żeby skupić się tylko na najważniejszych sprawach. W tym roku wydatki na ten cel w USA i Europie wzrosły już o 20 proc.

Raport największej europejskiej firmy softwareowej Cap Gemini, cytowany przez dziennik ,,Financial TimesŐŐ , wzywa rządy do porzucenia strategii szerokiego podejścia do problemu bomby milenijnej i skupienia się na wymianie przestarzałego oprogramowania tylko w najważniejszych, z punktu widzenia funkcjonowania społeczeństwa, instytucjach oraz sektorach gospodarki. Specjaliści z Cap Gemini sugerują, że w miarę zbliżania się roku 2000 staje się jasne, że bomby milenijej i tak nie uda się w pełni zneutralizować.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy tylko w USA i Europie Zachodniej wydatki na rozwiązanie problemu roku 2000, określanego w języku angielskim akronimem Y2K, wzrosły o 20 proc. Osiągnęły astronomiczną sumę 508 mld funtów (2,89 biliona złotych).

Łącznie na całym świecie budżety na likwidację problemu roku 2000 osiągnęły 858 mld funtów (4,88 biliona zł).

Najwięcej, bo aż 489 mld funtów, pochłonęły koszty związane z zatrudnieniem i przeszkoleniem personelu. 169 mld funtów wydano na wymianę komputerów, a 200 mld funtów na zakup nowego oprogramowania. Zdaniem specjalistów, konieczność ponoszenia tak dużych wydatków wynika z wcześniejszego marginalizowania znaczenia technologii informatycznych przez menedżerów.

Do nadejścia roku 2000 najlepiej przygotowali się na razie Amerykanie, którzy wydali już 61 proc. środków przewidzianych na unieszkodliwienie Y2K. Dotychczasowe wydatki Europejczyków stanowią tymczasem mniej niż 30 proc. zaplanowanych.

Mimo że wydatki na bombę milenijną samego tylko amerykańskiego rządu przekroczyły już znacznie kwotę 5 mld dolarów, nie wszystkie instytucje rządowe są przygotowane.

Część firm przyjęła strategię oczekiwania na ostatnią chwilę. W sondażu przeprowadzonym w marcu w Korei Południowej, aż 34 proc. firm przyznało, że nie ma żadnych planów w związku z problemem roku 2000.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Brycki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Bomba milenijna tyka