Wśród nich są wokaliści i autorzy piosenek, którzy kształtowali amerykańską kulturę muzyczną lat 70., 80. i 90., tacy jak John Bon Jovi, Pharrell Williams, Steve Miller i Bruce Springsteen. Na czele grupy, która próbuje wpłynąć na właścicieli stacji radiowych, stoi menedżer Irving Azoff. Artyści grożą, że wycofają pozwolenia na odtwarzanie swoich kultowych hitów.
— Tu nie chodzi o interes takiego gościa jak ja, ale o moich kumpli, którzy są znakomitymi autorami piosenek i próbują się z tego utrzymać — mówi John Bon Jovi, słynny wokalista rockowy, którego ostatnia trasa koncertowa przyniosła ponad 40 mln USD. — Kto ich doceni? Nie ma żadnych funduszy charytatywnych, które utrzymują tekściarzy — dodaje piosenkarz.
Mimo intensywnego rozwoju takich platform streamingowych, jak Spotify, YouTube czy Apple Music, radio jest wciąż kręgosłupem tego biznesu. Jest to najpopularniejsze medium wykorzystywane do słuchania muzyki w USA. Stacje radiowe w tym kraju są słuchane przez 240 mln osób tygodniowo i generują rocznie 18 mld USD dochodu z reklam.
