Bony znów są w cenie

Piotr Burza
opublikowano: 15-06-1999, 00:00

Bony znów są w cenie

Analitycy rynkowi prognozują, że w tym tygodniu złoty przebije następny techniczny opór 4 proc. odchylenia od parytetu. Eksperci przewidują, że spodziewany napływ 1,5 mld USD w związku z prywatyzacją dwóch polskich banków — Pekao SA i Banku Zachodniego — przyczyni się do znacznego umocnienia polskiej waluty. Tendencja wzrostowa dla złotego będzie kontynuowana, jednak realizacja zysków może ją przyhamować, gdy wzrost będzie zbyt gwałtowny.

WCZORAJ złoty otworzył się na poziomie 3,46/3,33 proc. powyżej parytetu. Za dolara płacono 3,9280/30 zł, a euro 4,1230/90 zł. Specjaliści uważają, że do czasu napływu pierwszych środków z prywatyzacji, które dadzą mocny sygnał do umocnienia naszej waluty, złoty będzie się wahał w przedziale 3,1-3,7 proc. powyżej parytetu. Sobotnia wypowiedź Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezes NBP, że w ciągu roku nastąpi uwolnienie złotego, została przez rynek zdyskontowana już wcześniej. Dlatego też w poniedziałek rynek walutowy zignorował tę wypowiedź.

W CZASIE trwania sesji złoty ustabilizował się na poziomie 3,45 proc. Dolar kosztował 3,9335/65 zł, a euro 4,1148/84 zł.

Wczoraj odbył się przetarg bonów skarbowych Ministerstwa Finansów. Resort finansów zmniejszył czerwcową ofertę bonów do 2,6 mld zł. Na wczorajszej aukcji bonów o wartości 600 mln zł eksperci prognozowali, że po raz pierwszy od wielu tygodni spadną rentowności oferowanych papierów. Jest to niewątpliwie związane z podniesieniem ratingu polskich papierów przez agencję Standard & Poors. Część specjalistów twierdziła, że rentowność bonów 52-tygodniowych spadnie do 12,10 proc., lecz niektórzy prognozowali spadek nawet do 12,05 proc. W porównaniu z ostatnim przetargiem, na którym rentowność rocznego papieru utrzymała się na poziomie 12,27 proc., jest to znaczny wzrost ceny. Popyt zgłoszony przez inwestorów znacznie przewyższył ofertę resortu i wyniósł 1,445 mld zł. Na przetargu natomiast spadła rentowność wszystkich bonów i dla rocznego papieru obniżyła się do poziomu 12,07 proc.

Jednodniowy pieniądz otworzył się na poziomie z ubiegłego tygodnia mimo napływu na rynek 299 mln zł netto. Oprocentowanie depozytów O/N i T/N wynosiło 13,00/13,30 proc. Jak zwykle w dniu przetargu MF, bank centralny powstrzymał się przed operacją otwartego rynku.

NA RYNKU walutowym w Tokio cena dolara podskoczyła o prawie 3 jeny. Spowodowane to było interwencyjnym skupowaniem dolarów przez Bank of Japan. Dealerzy szacują, że suma dolarów skupionych przez japoński bank centralny przekroczyła 5 mld USD. W czasie trwania sesji za zielonego płacono 120,90 jenów. Pod koniec sesji jednak cena amerykańskiej waluty już znacznie spadła i płacono za nią 120,30 jenów. Eksperci twierdzą że waluta amerykańska pozostaje w tendencji spadkowej. Pozbywanie się przez inwestorów amerykańskich obligacji powoduje znaczny spadek wartości zielonego. Wielu inwestorów pozbywa się tych walorów w obawie, że Fed podniesie stopy procentowe.

Na rynkach europejskich ponownie osłabiło się euro i płacono za nie 1,04 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu