BOŚ I PBK IDĄ PUNKT W PUNKT
Niewielka firma potrzebuje cierpliwości, by uzyskać kredyt
Oferta dla małych i średnich firm, w swej zasadniczej części, czyli kredytów obrotowych i inwestycyjnych, nie różni się niczym od produktów skierowanych do dużych przedsiębiorstw — wynika z naszej analizy.
Podstawową różnicą jest to, że dużemu jest łatwiej znaleźć chętnego na finansowanie swoich przedsięwizięć — nawet jeśli banki muszą tworzyć konsorcjum, by udzielić mu kredytu. Inna sprawa, że korporacje swoje inwestycje planują z dużym, często wielomiesięcznym wyprzedzeniem i na podstawie biznesplanu określają, ile im będzie brakować do ich realizacji. Małe firmy przeciwnie, często potrzebują pieniędzy niemal z dnia na dzień, bo np. trafiła się okazja — tu możliwość fiaska w rozmowach z bankami może być o wiele większa.
Duże nieduże
Na szczęście nie dla wszystkich mała firma jest mała. To co BRE Bank określi mianem small businessu wiele banków zalicza do grupy średnich firm. Dlatego zapewne lepszą ofertę dla tego grona klientów ma Bank Ochrony Środowiska, Powszechny Bank Kredytowy, Bank Gospodarki Żywnościowej czy Bank Śląski — absolutna czołówka w naszym rankingu. Wszystkie te instytucje prezentowały najwyższą średnią w niemal wszystkich punktowanych kategoriach.
Papierkowa robota
Największym problemem dla firm potrzebujących kredytu niewątpliwie jest liczba dokumentów, które muszą przedstawić, a także zabezpieczenia, jakich oczekują instytucje finansowe. Może to dziwić o tyle, że banki nie udzielają kredytów przedsiębiorstwom nieznanym — podstawą rozmów o zadłużeniu jest posiadanie w danej instytucji finansowej przynajmniej rachunku pomocniczego lub historii z innego banku. Dla części kredytodawców przedsiębiorstwo musi istnieć na rynku przynajmniej sześć miesięcy, choć standardem jest, by działało przez rok. Minimum dokumentów wymaga jedynie BISE, a przy ustalaniu zabezpieczeń najbardziej liberalną postawą wykazuje się Pekao SA.
Czas bez znaczenia
W przeciwieństwie do firm oczekujących na kredyt, dla banków nie liczy się czas. Od złożenia dokumentów mija zazwyczaj od dwóch tygodni do miesiąca zanim zdecydują, czy udzielą kredytu. W dodatku to, na czym nie bardzo mogą zarobić przy ofercie dla klientów indywidualnych, nadrabiają przy przedsiębiorstwach prowizjami. Stosunkowo najniższe są u liderów — BOŚ i PBK, a także w BPH. Jednak wysokość prowizji jest często kwestią umowną, bowiem im firma więcej znaczy dla banku, tym dostaje tańszy kredyt.
Pierwszy raz natomiast nie ocenialiśmy oprocentowania. Po pierwsze dlatego, że w przypadku przedsiębiorstw również ono może ulec negocjacjom. Po drugie, po ostatnim podniesieniu stóp NBP jedne banki już zareagowały, w innych nadal obowiązuje stare oprocentowanie, które niebawem zostanie podniesione. W tej sytuacji trudno by było pokusić się choć o odrobinę obiektywizmu.
Beata Tomaszkiewicz