Boże Narodzenie da zarobić branży handlowej

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 10-11-2010, 07:12

Francuzi, Niemcy i Czesi zacisną pasa na święta. A Polacy wydadzą o 19 proc. więcej niż przed rokiem.

Po niezbyt udanym dla wielu firm produkcyjnych i handlowych pierwszym półroczu zanosi się na rewelacyjny pod względem poziomu sprzedaży koniec roku. Z opublikowanego wczoraj przez firmę Deloitte badania świątecznych zwyczajów zakupowych w Polsce i Europie wynika, że przeciętna polska rodzina zamierza wydać na święta blisko 1800 zł, a więc aż o 19 proc. więcej niż w 2009 r. O takiej sytuacji firmy w Niemczech, Czechach czy Francji mogą tylko pomarzyć. Z badania wynika, że w tych krajach wydatki świąteczne w tym roku zmniejszą się od 3 do 7 proc. Prognozy dla całej Europy także są pesymistyczne — wydatki na święta skurczą się o blisko 2 proc.

Z badania Deloitte można się też dowiedzieć jakie produkty będą się w czasie świątecznej gorączki zakupów cieszyć największym wzięciem. Okazuje się, że blisko 70 proc. Polaków zamierza kupić na prezent dla swych dorosłych przyjaciół i członków rodziny kosmetyki lub perfumy. Na drugim miejscu na liście potencjalnych prezentów wymieniane są słodycze (53 proc.), a na trzecim książki (50 proc.).

Co ciekawe, kosmetyki i perfumy będą w tym roku najczęściej kupowanymi prezentami nie tylko w Polsce, ale też w Wielkiej Brytanii, Francji, Grecji czy na Ukrainie. Z badania wynika jednak, że w rankingu prezentów jakie mieszkańcy Europy chcieliby najbardziej otrzymać kosmetyki i perfumy nie zajmują wcale pierwszego miejsca. Na czele listy życzeń są zupełnie inne prezenty: kupony podarunkowe (Francja, Wielka Brytania), książki (Niemcy, Słowacja), odzież i obuwie (Grecja, Czechy) czy gotówka (Rosja). Jedynym wyjątkiem jest Polska.
- Polacy to jedyni Europejczycy, którzy w pierwszej kolejności chcieliby dostać kosmetyki i perfumy. W innych krajach najwięcej wskazań miały niedoceniane u nas kupony podarunkowe, książki oraz gotówka. Natomiast, na pierwszym miejscu wśród prezentów kupowanych dzieciom w Polsce znalazły się gry edukacyjne. Jest to zresztą najczęściej wybierany produkt w 17 z 19 badanych państw – mówi Magdalena Jończak, menedżer z Deloitte.

Więcej w "PB"


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane