BP walczyło z pęknięciami w odwiercie szybu Macondo już w lutym, ponad dwa miesiące przed eksplozją, w wyniku której zginęło 11 pracowników i doszło do wycieku ropy do Zatoki Meksykańskiej — wynika z ujawnionych w Senacie USA dokumentów. Zatamowanie pierwszych wycieków zajęło 10 dni. Pęknięcia w pobliskich skałach nie zostały zatamowane.
— Kiedy zdali sobie sprawę, że mają tam ropę, wszystkie decyzje podporządkowane były temu, aby ją wydostać. To od początku była droga do katastrofy — powiedział Peter Galvin z Center for Biological Diversity, który uczestniczył w dochodzeniu zleconym przez Senat.