Trudno o wyraźniejszy sygnał: wiceminister finansów uważa, że fuzja Pekao i Banku BPH zaszkodzi rynkowi.
Zdaniem Cezarego Mecha, wiceministra finansów i zastępcy przewodniczącego Komisji Nadzoru Bankowego, fuzja Pekao z Bankiem BPH nie byłaby korzystna dla rynku.
— Ta fuzja, jeśli chodzi o kwestie koncentracji, nie jest korzystna. Jeśli chodzi o nadzór bankowy, to on musi między innymi stwierdzić, czy podmiot daje rękojmię i musi też skorzystać z opinii MSP — powiedział Mech.
Dodał, że czas podjęcia decyzji w tej sprawie przez KNB, w znacznym stopniu uzależniony jest od pracy głównego inspektora nadzoru.
Włoski UniCredito zwrócił się do nadzoru bankowego o zgodę na wykonywanie prawa głosu na walnym Banku BPH sugerując, że nie powinno być z tym kłopotów. KNB chce jednak zbadać, jaki wpływ na stabilność sektora bankowego w Polsce będzie miała fuzja Pekao i Banku BPH.
W połowie listopada KNB informowała, że Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego nadal oczekuje od UniCredito uzupełnienia dokumentów potrzebnych do rozpatrzenia tego wniosku.
Józef Wancer, prezes Banku BPH w ubiegłym tygodniu informował, że spodziewa się decyzji KNB w tej sprawie pierwszym kwartale przyszłego roku.
Wczoraj potwierdził to Erich Hampel, prezes Banku Austria Creditanstalt, zależnego od UniCredito. Zgodnie z jego słowami, zainteresowane strony spodziewają się, że ostateczna decyzja dotycząca połączenia Pekao z Bankiem BPH zapadnie już w styczniu 2006 r., najpóźniej w lutym.
Wczorajsze słowa wiceministra finansów mogą się jednak położyć cieniem na optymizmie bankowców.



