Brak ścisłych reguł kategoryzacji biur

Radosław Górecki
opublikowano: 17-06-1999, 00:00

Brak ścisłych reguł kategoryzacji biur

Podział budynków biurowych na klasy

REKLAMA A FAKTY: Agata Cieplińska z Jones Lang LaSalle, zauważa, że czasami budynek reklamowany jako spełniający wymogi klasy A, nie spełnia ich. Dzieje się tak dlatego, że nie wszyscy stosują klasyfikację stworzoną przez największe agencje nieruchomości komercyjnych. fot. Małgorzata Pstrągowska

W Polsce nie ma ścisłych reguł określających klasę biurowców. Gdyby przyjąć klasyfikację z Zachodu, to okazałoby się, że w naszym kraju nie ma biurowców klasy A. Niektórzy złośliwie twierdzą, że dobra promocja wystarczy, aby biurowiec klasy B sprzedać jako obiektu klasy A.

Jerzy Muszyński, szef działu analiz agencji nieruchomości Unikat, spytał kiedyś znanego architekta, jak określiłby biurowiec klasy A. Po krótkim namyśle architekt odpowiedział: Biurowiec klasy A to taki, w którym obsługa nie smaży cebuli w recepcji. Rzeczywistość nie jest jednak aż tak przerażająca. Powstaje bowiem u nas coraz więcej obiektów, które mogą szczycić się najwyższym standardem, i to nie tylko z z wyżej wspomnienego powodu powodu.

Polska bez klasy A

— Nie ma odgórnie ustalonych kryteriów podziału biurowców w Polsce. Można posługiwać się definicjami z USA czy Anglii, ale nie dają się one zaadaptować na polskim rynku, ponieważ zgodnie z ich kryteriami okazałoby się, że u nas nie ma biurowców klasy A — wyjaśnia Agata Cieplińska z Jones Lang LaSalle.

Dlatego też ogólną klasyfikację biurowców próbowały stworzyć w Polsce jedne z największych agencji nieruchomości komercyjnych, czyli DTZ, Jones Lang LaSalle, Knight Frank, Henry Butcher i Healey & Baker. Choć rozmowy dotyczące klasyfikacji biurowców zostały przerwane, udało się wprowadzić pewien podział, którym posługuje się większość agentów nieruchomości.

Reklama „oszukuje”

Nowa ustawa o usługach turystycznych wprowadziła dokładny podział hoteli na klasy. Przedsiębiorcy z branży nieruchomości twierdzą, że takiego przepisu nie da się stworzyć dla nieruchomości.

— Nie uda się wprowadzić ścisłych standardów dla określenia klasy biurowca. Można w sposób opisowy powiedzieć, jakie warunki powinien spełniać dany biurowiec, aby mieć taką czy inną klasę. Zawsze jednak pozostaną elementy, których nie da się sklasyfikować. Na rynkach rozwiniętych, gdzie jest jasny podział na lepsze i gorsze ulice, można wprowadzić ścisłą kategoryzację — zauważa Jerzy Muszyński.

— Często jest tak, że budynek zaliczany jest do klasy A, gdyż tak jest reklamowany, ale nie jest to poparte żadnymi obiektywnymi kryteriami — dodaje Agata Cieplińska.

— Dzisiaj o klasyfikacji biurowca w dużej mierze decyduje marketing. Jeśli ktoś potrafi umiejętnie zareklamować budynek, to podnosi jego prestiż — podkreśla Jerzy Muszyński.

Zdaniem niektórych przedstawicieli branży nieruchomości, o prestiżu budynku nie zawsze decydują ścisłe kryteria, takie jak jego położenie czy zastosowane systemy telekomunikacyjne.

— Bardzo ważną rzeczą jest prestiż. Właściciele biurowców starają się więc go podnieść, np. ściągając do budynku znane firmy. Dużym zaufaniem cieszą się biurowce, w których lokują się firmy ubezpieczeniowe czy znane banki — twierdzi Jerzy Muszyński.

Bez urazy

Do klasyfikacji biurowców należy podchodzić więc z rezerwą. Wiele kwestii jest dyskusyjnych. Niektóre firmy sprzedające powierzchnię biurową stworzyły na własny użytek listę biurowców z podziałem na kategorie. Nie chcą jednak jej udostępniać, aby nikogo nie urazić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brak ścisłych reguł kategoryzacji biur