Brak sygnałów do wzrostu złotego

RBP
opublikowano: 2011-05-04 09:20

Po majowym, długim weekendzie eurozłoty kontynuuje konsolidację ponad wsparciami w rejonie 3,92-3,93. Póki co, brakuje sygnałów do dalszej aprecjacji polskiej waluty. Dziś pozostanie ona najprawdopodobniej przede wszystkim pod wpływem nastrojów na rynkach światowych, dla których istotne mogą być liczne publikacje danych makroekonomicznych ze strefy euro oraz Stanów Zjednoczonych.

Eurodolar pozostaje poniżej maksimum z ubiegłego tygodnia na poziomie 1,4880. Dzisiejsze publikacje mogą nieznacznie zwiększyć wahania tej pary, jednak kluczowa dla kursu będzie jutrzejsza konferencja po posiedzeniu EBC oraz piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy.

Początek tygodnia na największych giełdach w Europie okazał się w miarę korzystny dla posiadaczy akcji, a indeksy kontynuowały ubiegłotygodniowe wzrosty. Zarówno francuski CAC40 jak i niemiecki DAX zyskały w poniedziałek, choć zwyżka okazała się nieznaczna (odpowiednio 0,05% oraz 0,18%). Chęci do zakupów nie zwiększyły odczyty indeksów PMI dla Francji, Niemiec oraz całej strefy euro, które okazały się lepsze od konsensusu.

Odmienne nastroje panowały natomiast we wtorek. Główne indeksy europejskie traciły już od otwarcia sesji. Podobnie jak w poniedziałek zmiany indeksów okazały się niewielkie. Po czterech dniach odpoczynku do handlu powrócili inwestorzy brytyjscy. Pierwsza sesja tego tygodnia nie przyniosła jednak znaczących rozstrzygnięć, a indeks FTSE250 zyskał na zamknięciu 0,01%. Niejednoznaczne okazały się publikacje danych finansowych spółek (pozytywnie zaskoczył MasterCard, rozczarował natomiast Pfizer).
W Warszawie, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, poniedziałek nie dostarczył istotnych rozstrzygnięć, a WIG20 przez większą część sesji tracił nieznacznie poruszając się w okolicach 2900-2910pkt. Ostatecznie jednak na zamknięciu kupującym udało się doprowadzić do niewielkich wzrostów, a indeks zakończył notowania na poziomie 2920pkt.

Za oceanem indeks S&P500 w poniedziałek zyskiwał w pierwszych godzinach notowań, jednakże po dojściu do poziomu 1370 kupującym skończyły się argumenty. Ostatecznie na zakończenie wtorkowej sesji S&P500 znalazł się na poziomie 1357.

Dziś nie spodziewamy się znaczących zmian na początku notowań w Warszawie, a WIG20 powinien rozpocząć dzień z niewielką stratą, w ślad za słabymi wynikami sesji za oceanem oraz w Azji. W późniejszych godzinach handlu wpływ na sentyment na rynku powinny wywrzeć publikacje danych makro (m.in. raport o stanie zatrudnienia w USA ADP Employment) oraz wyniki finansowe spółek (BMW, BNP Paribas, Siemens).

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska