Na około dwie godziny przed rozpoczęciem czwartkowej sesji kontrakt na Średnią Przemysłową Dow Jones spadał o 0,2 proc., na S&P500 tracił 0,3 proc., a na Nasdaq 100 zniżkował o 0,7 proc. W środę S&P500 spadł najniżej od marca 2021 roku. Indeks traci już ponad 17 proc. po pierwszych 90 sesjach, co jest drugim najgorszym rozpoczęciem roku w historii.
Podobnie jak w środę, inwestorzy oczekują na dane o inflacji. Na godzinę przed rozpoczęciem sesji podana zostanie dynamika cen produkcji sprzedanej w kwietniu. Oczekiwany jest zmniejszenie do 10,7 proc. w ujęciu rocznym i 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym. Inflacja bazowa cen produkcji ma spaść do 8,9 proc. w ujęciu rocznym i 0,6 proc. w ujęciu miesięcznym. Inny raport publikowany przed sesją ma pokazać liczbę tzw. nowych bezrobotnych. Oczekiwany jest jej spadek do 194 tys. Jeśli dane makro nie popsują nastrojów inwestorów, mogą to zrobić doniesienia z rynku kryptowalut, gdzie nastąpiła znacząca przecena. Wzrost awersji do ryzyka w czwartek widać w spadku rentowności obligacji oraz umacnianiu się dolara, którego indeks rośnie o 0,7 proc.
