Brakuje danych przestrzennych

Grzegorz Zięba
opublikowano: 1999-04-26 00:00

Brakuje danych przestrzennych

Analizy informacji przestrzennej zwiększają rentowność firm o 40 proc.

NIEŚWIADOMI: Wiele firm nie zdaje sobie sprawy, jak ważna jest analiza takich czynników jak struktura demograficzna czy trasy dojazdowe — mówi Jacek Domański z firmy ESRI-Polska. fot. Grzegorz Kawecki

Na świecie, od kilku lat, komputerowe systemy informacji przestrzennej stanowią jedno z najważniejszych narzędzi do kształtowania strategii firm. W Polsce jest to jeszcze nowość, ale już wkrótce większość przedsiębiorstw z różnych branż nie będzie mogła bez ich pomocy efektywnie funkcjonować.

Systemy informacji przestrzennej to specjalne programy, pozwalające na analizę danych bezpośrednio na komputerowej mapie danego obszaru. Na ich podstawie można określić poszczególne adresy, charakter sieci dróg, demografię regionu, przemieszczenia ludności i pojazdów oraz wiele innych niezmiernie, ważnych czynników niezbędnych w planowaniu strategii przedsiębiorstw.

— Zdecydowana większość, bo aż 90 proc. danych, ważnych dla działalności gospodarczej, ma charakter przestrzenny. Do tej pory wiele z nich nie było branych pod uwagę, ponieważ nie posiadaliśmy odpowiednich narzędzi do ich analizowania — uważa Sławomir Bartnicki, dyrektor firmy IMAGIS.

Optymalny transport

Sektorem gospodarki, najefektywniej wykorzystującym takie systemy jest transport i dystrybucja. Można dzięki nim szybko ustalać optymalne trasy przejazdów.

— Załóżmy, że firma ma do rozwiezienia 15 tys. produktów i 100 ciężarówek. Dzięki odpowiedniej aplikacji transportowej, wykreśla się najbardziej optymalne trasy przejazdów dla każdego wozu — mówi Sławomir Bartnicki.

— Na Zachodzie, gdzie takie rozwiązania są powszechne, wdrożenie systemu podnosi rentowność średnio o 30-40 proc. — uważa Jacek Domański z firmy ESRI-Polska.

Zainstalowane w ciężarówkach odbiorniki GPS (nawigacji satelitarnej) dodatkowo umożliwiają aktywną kontrolę przewozów.

— Zwiększa to też bezpieczeństwo transportów. Z takich rozwiązań korzysta w Polsce na razie 4-5 firm — dodaje Jacek Domański.

By realizować strategię rozwoju, firma musi cały czas badać potencjał rynku. Odpowiedniego klienta można łatwo pozyskać analizując strukturę demograficzną obszaru. Jest to szczególnie ważne przy tworzeniu sieci sprzedaży. Systemy informacji przestrzennej umożliwiają niezwykle dokładną analizę obszaru i wskazanie optymalnej lokalizacji poszczególnych punktów handlowych.

— U nas wykorzystują to przede wszystkim dystrybutorzy paliw. Wybranie dobrego miejsca pod nową stację, wymaga przeanalizowania mnóstwa czynników — wyjaśnia Sławomir Bartnicki.

Systemy takie mają jeszcze większe znaczenie przy planowaniu dużych centrów handlowych. Dobra lokalizacja to być albo nie być dla takich przedsięwzięć, w które wkłada się dziesiątki albo setki milionów złotych.

— Analizy struktury ludnościowej są także niezmiernie ważne dla agencji ubezpieczeniowych. Dzięki odpowiednim aplikacjom można wyliczyć stawki ubezpieczeń dla danego obszaru, a nawet szacować potencjalne straty przy klęskach żywiołowych — twierdzi Sławomir Bartnicki.

Gminna geografia

Dystrybutorzy systemów informacji przestrzennej uważają, że firmy w Polsce dopiero zapoznają się z możliwościami takich narzędzi. Większe zainteresowanie na razie przejawiają gminy, które wykorzystują je w administracji.

— To bardzo cierpliwy i przyjazny program. Działalność służb miejskich naszego miasta byłaby z pewnością już niemożliwa bez niego. Możemy bowiem analizować wszystko, co dzieje się na ulicach Krakowa. Jest też nieodzowny przy sporządzaniu informacji, map poglądowych i w wielu innych przypadkach — zauważa Jan Mitis, z wydziału Organizacji Przewozów i Badań Rynku MPK w Krakowie.

Systemy takie stają się niezbędne dla ekip interwencyjnych, np. pogotowia, straży pożarnej, policji.

— Przedsiębiorstwa są zainteresowane systemami informacji przestrzennej, ale traktują je w większości jako pewną nowinkę. Wiele z nich nie zdaje sobie sprawy, jak może to wpłynąć na ich pracę. Zniechęca także wysoka cena. Koszt najprostszego programu to 2 tys. USD, ale tak naprawdę potrzebny jest cały system wraz z bazą danych. Wtedy koszty wynoszą nawet kilkadziesiąt tys. USD — twierdzi Jacek Domański.

Poznaj własną drogę

Nie wszystkie firmy potrafią również odpowiednio korzystać z posiadanych już systemów. Często skarżą się na to, że brakuje odpowiednich baz danych dla ich potrzeb.

— Co z tego, że możemy zakupić odpowiednią aplikację logistyczną. Nie ma u nas informacji co do mostów, wiaduktów, stanu dróg. Jesteśmy bardzo zainteresowani taką bazą danych, która umożliwi korzystanie z takich programów w odpowiedni dla nas sposób. Na razie to co mamy traktujemy wyłącznie jako liczydło odległości — skarży się Stanisław Sobczyk, dyrektor działu logistyki cementowni Małogoszcz.

— Stan naszych dróg jest rzeczą nie do przewidzenia. Naszego systemu używamy więc wyłącznie do monitorowania przesyłek — mówi Joanna Regińska z firmy kurierskiej DHL.