Sytuację na PKNOrlen opisywałem niedawno i nic się od tej pory nie zmieniło. Rynek zakleszczony jest pomiędzy przełamaną miesiąc temu górną linią długoterminowego kanału spadkowego, 18,4 i linią szyi potencjalnej 8-miesięcznej formacji podwójnego dna, 20,5. W uaktywnieniu popytu pomógł sam minister sugerując, że Orlen może stać się on celem wrogiego przejęcia. Trochę to na wyrost, bo wiadomo, że bez poparcia SP kontrola nad koncernem byłaby iluzoryczna. Nie można jednak zabronić kupować tanie skądinąd akcje np. mającym nadwyżkę środków rosyjskim koncernom naftowym. Z technicznego punktu widzenia niewiele się zmieniło.