Branża cukiernicza: lepiej w IV kwartale

Robert Kurowski
opublikowano: 2000-11-27 00:00

Branża cukiernicza: lepiej w IV kwartale

Branża cukiernicza reprezentowana jest na giełdzie przez trzy spółki: Jutrzenkę, Mieszka i Wawel. W bieżącym roku sytuacja tych podmiotów w zakresie działalności podstawowej uległa zasadniczym zmianom. Jeszcze na koniec ubiegłego roku ogółem spółki cukiernicze odnotowały siedmioprocentowy spadek przychodów i wzrost straty netto, natomiast obecnie po trzech kwartałach wyraźnie wzrosła sprzedaż, a cała branża generuje zysk netto. Bardzo duży wpływ na ujemny wynik netto branży w 1999 roku miały kłopoty spółki Wawel (ponad 16 mln zł straty) oraz spadek zysku Jutrzenki; w tym okresie Mieszko wykazał wzrost wyniku na tle konkurentów.

KŁOPOTY ze sprzedażą były następstwem kryzysu, jaki dotknął eksportowe rynki zbytu — Rosję i kraje byłej WNP. Wprowadzenie w 1998 roku wysokich ceł na produkty cukiernicze importowane do Rosji oraz problemy z płatnościami kontrahentów (dewaluacja rubla) przyczyniły się do ograniczenia możliwości zbytu przez producentów krajowych. W efekcie na polskim rynku pojawiła się zwiększona podaż wyrobów, spadły ich ceny. Wystąpił spadek dynamiki produkcji, zjawisko to dotknęło większość krajowych firm z tej branży, ponadto w Polsce utrzymał się niski poziom spożycia wyrobów sektora cukierniczego. Co należy podkreślić, na skutek dużych inwestycji zagranicznych koncernów, zaostrzyła się walka konkurencyjna i w efekcie spadły marże. Na skutek pogorszenia się warunków funkcjonowania przedsiębiorstw, w 1999 roku obserwowaliśmy próby konsolidacji sektora, głównie poprzez angażowanie się inwestorów zagranicznych w polskie spółki. Próba wejścia w ubiegłym roku fińskiej firmy Fazer do bydgoskiej Jutrzenki czy też rozmowy z krakowską firmą Wawel skończyły się niepowodzeniem. Obecnie wymienione spółki poprawiają swoją sytuację finansową i z tego powodu warunki współpracy dla jakiegokolwiek inwestora zewnętrznego mogą być utrudnione, również z uwagi na występowanie w tych spółkach uprzywilejowanych, pracowniczych akcji imiennych. Sprawdza się prognoza o możliwości konsolidacji mniejszych producentów, czego przykładem jest tegoroczne zaangażowanie kapitałowe Mieszka w warszawską firmę cukierniczą Walter. Poza rynkiem publicznym pozostają firmy odgrywające dużą rolę w branży cukierniczej: Solidarność Lublin, Kopernik Toruń, Kaliszanka Kalisz.

PO TRZECH kwartałach bieżącego roku giełdowe spółki cukiernicze notują wzrost sprzedaży, przy czym liderem pozostaje Mieszko, którego dynamika przychodów (150 proc.) znacznie przewyższa wyniki konkurencji (113 proc. Jutrzenka i 131 proc. Wawel). Koszty sprzedanych produktów dla całej branży rosną wolniej od przychodów, co jest zasługą ograniczania poziomu kosztów przez Wawel i Mieszka. Na poziomie zysków operacyjnych największy wpływ na wynik branży ma ponownie spółka z Raciborza, dzieje się tak na skutek wystąpienia straty operacyjnej w Jutrzence i niewielkiego zysku Wawelu. Dla wyniku netto Mieszka decydujące znaczenie mają wysokie koszty finansowe, spółka ta jest dużo bardziej zadłużona niż konkurenci. Wawel ma podobną sytuację, natomiast Jutrzenka w dalszym ciągu bazuje na kapitałach własnych i wysokim poziomie środków płynnych, dzięki czemu uzyskuje dodatnie saldo z pozostałych przychodów i kosztów finansowych.

W BRANŻY zaobserwować można wzrost udziału majątku obrotowego, co jest związane z dość szybko rosnącym poziomem należności. Jednocześnie zapasy, mimo ponad 30-proc. wzrostu wartości mają ten sam udział co w roku ubiegłym, zwiększa się stan najbardziej płynnych składników, tj. papierów do obrotu i gotówki. Na taką sytuację branży największy wpływ ma Jutrzenka, która jest spółką o największej płynności, natomiast w zakresie majątku trwałego równie duży udział ma Mieszko. Podobnie wygląda sytuacja w pasywach, w których w dalszym ciągu przeważają środki własne, jednak wszystkie spółki zwiększyły swoje zadłużenie, w związku z czym dług odgrywa coraz większą rolę w finansowaniu działalności.

RENTOWNOŚĆ branży uległa poprawie w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, kiedy już na poziomie rentowności operacyjnej spółki wykazywały straty. Obecnie rentowność netto jest w granicach 1,9 proc., kolejne kwartały wykazują stopniowy wzrost efektywności działalności. Liderem pod tym względem jest Mieszko, natomiast zaskakująco słabo prezentuje się Jutrzenka, czego przyczyny tkwią w wysokich stratach osiągniętych w drugim kwartale roku. Charakterystyczne jest, że bydgoska spółka dysponuje najwyższym kapitałem obrotowym i ma bardzo niskie zadłużenie, w którym nie występują kredyty. Pozostałe spółki w znacznie większym stopniu wykorzystują dźwignię finansową i jak widać po rentowności nie przeszkadza to w poprawie wyników działalności.

ISTOTNYM elementem charakteryzującym branżę cukierniczą jest struktura akcjonariatu wymienionych firm. Teoretycznie każda ze spółek posiada właścicieli — założycieli decydujących o losach firmy, w przypadku Mieszka i Wawelu akcje są dość znacznie skupione, natomiast Jutrzenka ma rozdrobniony akcjonariat pracowniczy, który dzięki akcjom uprzywilejowanym dysponuje 52,42 proc. głosów na WZA. Spółka z Raciborza ma właścicieli, którzy są obecni od początku istnienia firmy i są odpowiedzialni za jej pozycję na rynku. W zasadzie, dzięki wprowadzonemu programowi naprawczemu i rosnącym zyskom spółka jest gotowa na wejście inwestora strategicznego, a kupno pakietu 5-proc. przez Katjes Fassin (poprzednio akcjonariusz w Jutrzence) potwierdza rosnące zainteresowanie. Wawel w bieżącym roku dokonał operacji skupienia akcji pracowniczych poprzez podmiot zależny oraz przewodniczącego rady nadzorczej, dzięki czemu spółka w pewnym stopniu zabezpieczyła się przed niekontrolowanym wejściem inwestorów zewnętrznych. Jutrzenka jest w chwili obecnej najbardziej płynną spółką z giełdowej branży cukierniczej, dodatkowo wysoki free float daje potencjalne możliwości wejścia inwestora poprzez skup akcji z giełdy.

Z POWODU sezonowości przychodów branży cukierniczej, wyniki czwartego kwartału powinny poprawić sytuację finansową wszystkich trzech spółek. Wycena giełdowa pozwala przypuszczać, że generalnie powinno to się odbić korzystnie na poziomie notowań. Z uwagi na takie czynniki jak: płynność i posiadane aktywa inwestorzy prawdopodobnie będą selektywnie dobierać spółki do portfela, stąd należy już teraz zwrócić uwagę na kursy i obroty na poszczególnych walorach.