Branża IT czeka na lepsze czasy

Marek Druś
opublikowano: 2001-02-09 00:00

Branża IT czeka na lepsze czasy

Ostatnie spadki cen papierów spółek IT spowodowało kilka czynników. Przede wszystkim słabe wyniki uzyskane w 2000 r. przez dużych przedstawicieli branży: Softbank i Optimus. Poza tym — niedobry klimat wokół spółek nowej gospodarki wywołany przez słabe wyniki osiągane przez nie na rynkach zagranicznych. Krajowe spółki IT rozpoczęły zeszły rok wzrostem kursów udziałów, którego szczyt przypadł na marzec. Dobry nastrój wokół branży spowodowała przede wszystkim koniunktura wywołana przez milenijną pluskwę, dzięki której wiele firm zyskało duże zamówienia. Potem, wraz z pogarszaniem się wyników gospodarki, branża IT musiała pogodzić się z mniejszym popytem na swoje usługi, w dużym stopniu wywołanym rosnącymi kosztami kredytu. Nie wypaliła także generalnie strategia inwestycji w Internet, co pochłonęło kolejne środki.

Wymienione czynniki spowodowały, że rynek bezwzględnie potraktował udziały Softbanku, Optimusa, Prokomu i Computerlandu, które od swojego marcowego szczytu straciły odpowiednio 72, 70, 58 i 40 proc. wartości.

Zdaniem analityków, spółki informatyczne mogą jeszcze przez jakiś czas borykać się z kłopotami spowodowanymi przez niski poziom zamówień. Wiąże się to m.in. z utrzymującymi się wysokimi stopami procentowymi. Nawet ich obniżka nie poprawi od razu wyników. Może być jednak początkiem poprawy koniunktury, co wiązać można także z coraz bardziej uświadamianą sobie przez polski biznes koniecznością dostosowania sposobu prowadzenia interesów do wzorów zachodnioeuropejskich, m.in. zastosowania na szeroką skalę systemów wspomagania zarządzania zasobami ERP.