BRANŻA IT NIE CHCE IŚĆ NA SWOJE

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 1999-12-03 00:00

BRANŻA IT NIE CHCE IŚĆ NA SWOJE

Polscy menedżerowie bronią się przed zakładaniem własnych przedsiębiorstw

Doradcy personalni i specjaliści z branży IT alarmują, że polskim menedżerom nadal brakuje ducha przedsiębiorczości. Wolą pracować na eksponowanych stanowiskach w dużych korporacjach niż zakładać własne firmy. Podobne opinie mają studenci ekonomii, którzy wkraczają w świat biznesu. Niewielu z nich pójdzie na swój garnuszek.

Z badań Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych AIESEC wynika, że tylko niewielki procent polskich studentów zamierza po studiach otworzyć własne firmy. Małgorzata Harasimiuk z Narodowego Komitetu AIESEC wymienia dwa główne powody, dla których żacy przedkładają pracę najemną nad własny biznes: brak odpowiedniego przygotowania teoretycznego i strach przed podjęciem takiej inicjatywy.

— Polskie uczelnie nie przekazują informacji, które pomogłyby studentom w założeniu własnej firmy. Gdy moi koledzy dowiedzieli się o tym, że chcę przejść na własny rozrachunek, przecierali oczy ze zdumienia. Jednak to nie studia ekonomiczne, ale praca w AIESEC pomogła mi w podjęciu takiej decyzji — wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Małgorzata Harasimiuk nie ukrywa, że studenci boją się pracować na swoim.

— Co roku na konkurs Wokulski, w którym studenci przysyłają biznesplany własnych przedsięwzięć, przychodzi około trzydziestu prac. Naszym zdaniem, to bardzo niewiele. Być może ewentualnych uczestników hamuje to, że w przypadku zwycięstwa — chcąc uzyskać główną nagrodę — muszą wprowadzić w życie swój pomysł. Tymczasem wolą pracę w znanych międzynarodowych korporacjach, bo te mają im gwarantować bezpieczeństwo i stabilizację — tłumaczy Małgorzata Harasimiuk.

Bez kapitału wyjściowego

Dorota Kołecka, szefowa DK Group (firm doradztwa personalnego), przestrzega, że studenckie myślenie o bezpieczeństwie i stabilizacji w dużych firmach jest bardzo iluzoryczne. Te bowiem — przy każdym wahnięciu koniunktury — potrafią bez zmrużenia oka dokonać redukcji zatrudnienia.

— Ale ten problem dotyka nie tylko studentów. Wśród dorosłych menedżerów też nie widzę chęci do zakładania własnych firm — zauważa Dorota Kołecka.

Nasza rozmówczyni twierdzi, że istnieje kilka barier, które wstrzymują najemnych pracowników. Jej zdaniem, takim osobom brakuje ducha przedsiębiorczości. Dodaje, że hasło „własna firma” kojarzy się im się bardziej z prowadzeniem straganu niż z profesjonalnym biznesem.

Dorota Kołecka nie zaprzecza, że takim osobom może brakować odwagi i że — podobnie jak studenci — są omamione bezpieczeństwem pracy w dużych korporacjach.

Gdzie są pieniądze

— Są też bariery finansowe. Przed przejściem na własny rozrachunek wstrzymuje ich brak kapitału wyjściowego. Inną sprawą jest to, że nie ma wielu funduszy venture capital, które finansowałyby takie start-upy (przedsięwzięcia od zera — przyp. TM) — mówi Dorota Kołecka.

Według szefowej DK Group, w Stanach Zjednoczonych takich instytucji jest o wiele więcej niż w Polsce. Zaobserwowano tam też ciekawą tendencję — odchodzenia ludzi z korporacji informatycznych i zakładania przez nich własnych przedsięwzięć.

Na palcach ręki

Tomasz Czechowicz, prezes funduszu MCI, przyznaje, że takie przypadki nad Wisłą można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. Jednak równocześnie zaprzecza, że w Polsce brakuje funduszy venture capital, finansujących start-upy.

— Należałoby ten problem odwrócić. To fundusze narzekają na to, że nie mają kogo finansować. Procedura ich uzyskania jest identyczna jak w Stanach Zjednoczonych. Faktem jest natomiast, że Amerykanie sprawniej potrafią się o nie starać — twierdzi Tomasz Czechowicz.

Pytany, dlaczego polscy menedżerowie z korporacji informatycznych nie zakładają własnych przedsięwzięć, odpowiada, że pracując w gigantach niepotrzebnie uprzedzili się do krajowych firm.

ODESZŁA GARSTKA: Tomasz Czechowicz, prezes MCI, przyznaje, że niewielu menedżerów z polskich oddziałów międzynarodowych korporacji informatycznych założyło własne firmy. fot. ARC

ZBYT DUŻO TEORII: Zajęcia na polskich uczelniach są hermetyczne i nie dotykają spraw prowadzenia własnego przedsiębiorstwa. Przydałby się taki przedmiot jak prowadzenie małego biznesu — mówi Małgorzata Harasimiuk z Komitetu Narodowego AIESEC. GK