- Branża jest prawdopodobnie w największym w historii kryzysie – mówi Giovanni Bisignani, sekretarz generalny IATA.
Jego zdaniem, jeśli cena baryłki ropy będzie utrzymywała się na poziomie 135 USD, to straty urosną do 6,1 mld USD, a to doprowadzi do bankructwa mniejszych przewoźników.
Stowarzyszenie zrzesza 94 proc. wszystkich linii świecie. W ubiegłym roku zarobiło na czysto 5,6 mld USD.