Branża metalowa w odwrocie
Fatalnie prezentuje się sektor metalowy, reprezentowany na GPW przez 13 spółek. Wzmacniający się złoty oraz spadek cen metali na giełdach światowych przyczyniły się do wyprzedaży „metalowych” papierów z portfeli inwestorów. Dowodzi tego średnia stopa zwrotu z 6 spółek notowanych w systemie ciągłym, która od początku listopada wyniosła minus 16,2 proc., podczas gdy najsłabszy z giełdowych indeksów w tym okresie MIDWIG wzrósł o 1,6 proc.
Problemy branży metalowej nie są jednak związane wyłącznie z czynnikami zewnętrznymi. Wzrostowi notowań spółek nie sprzyja struktura ich akcjonariatu. Spośród wspomnianej wyżej szóstki (Ferrum, Impexmetal, Kęty, KGHM, Mennica i Stalexport) żadna nie posiada silnego inwestora branżowego. Wpływ Skarbu Państwa na zarządzanie tymi spółkami ocenić można negatywnie, czego dowodem jest obecny konflikt wewnętrzny w KGHM. Nie lepiej przedstawia się sytuacja w Ferrum. Kontrolujący spółkę fundusz Colosseum stracił chyba ochotę na podtrzymywanie kursu huty, który wcześniej zwyżkował wbrew słabym wynikom finansowym.
Na tle zniżkującej branży wyróżnia się stojący na skraju bankructwa Centrozap. Kurs spółki wzrósł o 37 proc. ponad historyczne minimum (4,3 zł) z 11 grudnia 2000 r. Jednym z powodów jest przekroczenie progu 5 proc. głosów na WZA spółki przez Wiesława Kowalczyka. Wierzy on zapewne, że Centrozapowi powiodą się plany postępowania układowego z wierzycielami.