Branża wybiera uznanych dostawców

Marcin Musioł, WCH
opublikowano: 31-05-2006, 00:00

Firmy farmaceutyczne zinformatyzowały się stosunkowo szybko. Obecnie muszą dostosowywać użytkowane systemy IT do norm bezpieczeństwa.

Branża farmaceutyczna jest obok finansowej i telekomunikacyjnej jedną z lepiej zinformatyzowanych w Polsce. Szybka prywatyzacja firm z tego sektora oraz napływ inwestorów zagranicznych doprowadziły do sukcesywnego wdrażania u producentów i dystrybutorów leków systemów wspomagających zarządzanie (ERP) oraz systemów do zarządzania relacjami z klientem (CRM).

Stopień informatyzacji przedsiębiorstw z tej branży nie jest jednakowy. Przedstawicielstwa zagranicznych koncernów, prowadzące w Polsce wyłącznie działalność promocyjną, dzięki wprowadzaniu rozwiązań korporacyjnych tzw. roll-outów, czyli systemów ERP lub CRM narzucanych przez centralę, to najlepiej zinformatyzowana część tej branży. Krajowi producenci leków — zwłaszcza firmy przejęte przez zagranicznych inwestorów — w większości mają już rozbudowane systemy ERP. Najsłabiej zinformatyzowane są małe i średnie polskie firmy zajmujące się dystrybucją leków. Część z nich nadal nie ma żadnego systemu IT.

Firmy farmaceutyczne z reguły decydują się na systemy ERP uznanych światowych producentów. Liderem pod względem liczby wdrożeń jest niemiecki SAP. Kilka systemów wdrożyły koncerny: Oracle i Epicor Software Corporation. Ten ostatni dostawca zdobywa klientów wśród dystrybutorów i przedstawicielstw. Pozostali zagraniczni producenci mogą się pochwalić pojedynczymi wdrożeniami. Polscy dostawcy systemów ERP niemal nie istnieją w tym segmencie rynku IT. Przykładowo największy polski producent systemów ERP — krakowski Comarch — ma na koncie zaledwie dwa wdrożenia swojego systemu w niewielkich firmach sektora farmaceutycznego.

W przypadku rozwiązań typu CRM sytuacja wygląda inaczej. Oddziały międzynarodowych koncernów farmaceutycznych wdrażają najczęściej systemy specjalistyczne, stworzone na potrzeby tej branży i dodatkowo dostosowane do indywidualnych potrzeb firmy. Większość z nich to rozwiązania korporacyjne, narzucane przez centralę koncernu.

Potrzeby branży

Firmy farmaceutyczne mają zróżnicowane wymagania dotyczące rozwiązań IT. Producenci leków, dystrybutorzy i przedstawicielstwa międzynarodowych koncernów zależnie od profilu biznesowego mają inne potrzeby związane z systemami IT.

— Producenci zazwyczaj wybierają rozwiązania kompleksowe, wspierające również procesy typowe dla branży, choćby w planowaniu produkcji, kontroli jakości, śledzeniu partii. Dystrybutorzy często decydują się na rodzaj hybrydy. Obszar finansowo-księgowy jest wspierany przez system ERP, natomiast procesy logistyczne są obsługiwane przez aplikacje zarządzania łańcuchem dostaw (SCM), dopasowane do potrzeb dystrybucji leków. Mogą to być programy przygotowane na zamówienie dla konkretnej firmy lub też systemy standardowe. Inne potrzeby informatyczne mają przedstawicielstwa koncernów farmaceutycznych. Te zazwyczaj używają korporacyjnego systemu ERP w finansach czy do raportowania wyników. Działalność przedstawicieli medycznych, promujących leki wśród lekarzy, jest wspierana przez rozwiązania klasy CRM — wyjaśnia Radomir Rodziewicz, konsultant ds. współpracy z klientami w firmie Business Consulting Center.

Dopasowywanie

W przeciwieństwie do innych branż, systemy ERP wprowadzane w firmach farmaceutycznych muszą być zgodne z normami dotyczącymi zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa, tzw. dobrych praktyk wytwarzania. W ustawodawstwie UE są one zawarte głównie w IV dyrektywie europejskiej.

— Zagadnienia zastosowania systemów skomputeryzowanych w wytwarzaniu farmaceutyków i ich pochodnych obwarowane są wieloma wymogami prawnmi, dotyczącymi dobrych praktyk wytwarzania. Zależnie od tego na jakich rynkach zbytu przedsiębiorstwo chce sprzedawać swoje produkty, musi dostosować się do panujących na nim regulacji — wyjaśnia Ingrid Kransowska, kierownik ds. zarządzania realizacją usług w firmie T-Systems Polska.

W Polsce stosowane są przepisy polskiego prawa farmaceutycznego, opartego na prawodawstwie Unii Europejskiej. Głównym aktem jest rozporządzenie Ministra Zdrowia z grudnia 2002 r. w sprawie wymagań dobrych praktyk wytwarzania. Nakłada on na każdy użytkowany system IT w farmacji wymóg posiadania odpowiedniej dokumentacji. Opis systemu ma być szczegółowy i uwzględniać m.in. zasady działania systemu oraz jego wszelkie zasady, cele i środki bezpieczeństwa.

— Ma ona na celu potwierdzenie, że system komputerowy działa prawidłowo, czyli że procedury, procesy, urządzenia, czynności i systemy rzeczywiście prowadzą do zaplanowanych wyników, określonych w specyfikacjach funkcjonalnych, projektowych — wyjaśnia Jarosław Jaśkiewicz, menedżer produktu w firmie QAD Polska.

Z powodu konieczności dostosowania rozwiązań IT do nowych norm, proces wdrożenia systemu ERP w firmie farmaceutycznej jest dużo trudniejszy i kosztowniejszy niż w przypadku innych branż.

— Cały projekt staje się o wiele bardziej skomplikowany i czasochłonny niż to się zwykle zdarza w sektorze produkcyjnym. Proces wdrażania jest o wiele bardziej rygorystyczny, zaś ustanowione reguły projektowe wymuszają od całego zespołu zaangażowania i dokumentowania każdej czynności. W przypadku projektów prowadzonych w firmach produkcyjnych z innych branż nie zawsze wymaga się aż takiej szczegółowości — wyjaśnia Tomasz Rżysko, dyrektor sprzedaży aplikacji do sektora przemysłu i usług w Oracle Polska.

Okiem eksperta

Korporacje decydują

Wydawałoby się, że firmy działające w Polsce powinny mieć swobodę w wyborze odpowiadających im systemów CRM i dostosowywaniu ich do naszych realiów. Praktyka jednak pokazuje, że przedstawicielstwa zagranicznych koncernów (czyli większość firm farmaceutycznych działających na polskim rynku) zazwyczaj mają rozwiązania zestandaryzowane — wybrane i skonfigurowane przez ich centrale. Lokalne spółki podejmują czasem próby wdrożenia własnych aplikacji, ale są one obserwowane z niechęcią przez spółki matki i zazwyczaj wstrzymywane przed rozpoczęciem właściwej implementacji. Ponieważ liczba dostawców rozwiązań CRM dla branży farmaceutycznej jest ograniczona do kilku wiodących firm, głównym problemem nie jest zazwyczaj technologia, ale jakość danych. Szczególnie tych dostarczanych z zewnątrz. Braki w tych danych, połączone z nieprzystającymi do polskich realiów procesami obsługi i monitorowania działalności przedstawicieli medycznych, są główną przyczyną, dla której potencjał systemów wspierających sprzedaż nie jest w Polsce w pełni wykorzystywany.

Stanisław Strelnik z zespołu doradztwa dla branży farmaceutycznej w Ernst & Young

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł, WCH

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu