Branże z potencjałem dostaną specjalną pomoc

Materiał partnera strony
opublikowano: 06-06-2016, 09:00

Ruszają kolejne programy, które wspomogą dotacjami innowacje z konkretnych sektorów. W czerwcu startują trzy takie nabory

Wszystko zaczęło się od Innolotu i Innomedu. To pierwsze programy dotujące przedsięwzięcia tylko z określonych sektorów (w ich przypadku chodziło o branże lotniczą i medyczną). Przedsiębiorcy mogli z nich korzystać jeszcze w poprzedniej unijnej perspektywie. Kolejna — na lata 2014-20 — kładzie jeszcze większy nacisk na wspieranie specjalizacji i kierunków perspektywicznych. Efektem tego jest kontynuacja dotychczasowych programów sektorowych oraz powstawanie kolejnych instrumentów tego typu. Wszystkie są finansowane z działania 1.2 programu Inteligentny Rozwój, a organizatorem konkursów jest Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

Szyte na miarę branż

Programy sektorowe mają na celu realizację dużych przedsięwzięć B+R istotnych dla rozwoju branży lub określonego sektora gospodarki. Co istotne, wsparcie jest przeznaczane na projekty wpisujące się w Krajową Inteligentną Specjalizację, w tym specjalizacje wynikające z nowych okoliczności biznesowych. Programów nie byłoby, gdyby nie ich inicjatorzy — grupy przedsiębiorstw, które występują w imieniu branży i przedstawiają zarys agendy badawczej z konkretnym zapotrzebowaniem sektora na prace B+R. W tym roku pierwszy wystartował Innochem. Od 1 lutego do 1 marca w szranki o dotacje mogli stawać przedsiębiorcy z branży chemicznej. Kolejny był Innotextile. W kwietniu ruszyły zmagania przeznaczone dla firm z sektora włókienniczego. W pilotażowym naborze przedsiębiorcy mogą w nim zdobyć 60 mln zł. Nabór wciąż trwa — na składanie wniosków zainteresowani mają czas do 15 czerwca. Ale dotychczasowe nabory były tylko wstępem do tego, co czeka nas w kolejnych miesiącach. W czerwcu ruszą łącznie trzy programy sektorowe — GameINN, Innostal i InnoSBZ. Nabory w dwóch pierwszych zostały otwarte pierwszego dnia miesiąca, a w trzecim wnioski będzie można składać od 10 czerwca.

Wejdziesz do gry?

GameINN to program dla twórców z branży gier wideo. Inicjatywa powstała na wniosek Porozumienia Polskie Gry, którego uczestnikiem jest m.in. spółka CD Projekt, twórca bestsellerowej gry „Wiedźmin”.

W konkursie do wzięcia jest 80 mln zł. Te pieniądze zostaną przeznaczone na opracowanie i rozwój technologii takich jak np. budowa wieloplatformowych silników grafiki, mapowanie rzeczywistych obrazów, modelowanie 3D na potrzeby rozległych światów wirtualnych czy wykorzystanie w grach sztucznej inteligencji. W grę wchodzą projekty o wartości od 500 tys. zł do 20 mln zł. Kolejny program, czyli Innostal, powstał z inicjatywy Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Jego głównym celem jest zwiększenie konkurencyjności polskiego przemysłu stalowego w perspektywie do 2026 r. Z jednej strony program ma pobudzić aktywność badawczą sektora stalowego, a z drugiej jest ukierunkowany na zmniejszenie jego negatywnego oddziaływania na środowisko, m.in. ograniczenie zużycia energii w produkcji metali. Dzięki unijnym funduszom mają powstać nowe technologie produkcji stopów i recyklingu.

W pierwszym pilotażowym konkursie na dofinansowanie projektów przewidziano 120 mln zł. Dotacje będą mogły zdobyć przedsiębiorstwa lub konsorcja firm, które przedstawią projekty o wartości od 2 mln zł do 30 mln zł. — Polska ma potencjał, by dołączyć do światowych czempionów innowacyjności. Warto więc postawić na rozwój mocnych „graczy”, takich jak firmy z sektora stalowego czy gier wideo. NCBR nie tylko kibicuje innowatorom, ale przede wszystkim daje im narzędzia, które wzmocnią ich pozycję i sprawią, że staną się kluczowymi rozgrywającymi na arenie międzynarodowej — ocenia prof. Maciej Chorowski, dyrektor NCBR.

Projekty wysokich lotów

Za kilka dni rozpocznie się nabór z trzeciego programu sektorowego — InnoSBZ. Jego celem jest wsparcie innowacyjnych rozwiązań w polskim przemyśle systemów bezzałogowych (SBZ). W pierwszym konkursie przedsiębiorcy zawalczą o dofinansowanie prac badawczych nad cywilnymi, bezzałogowymi statkami i platformami oraz związanymi z nimi technologiami.

— Sterowane zdalnie platformy od kilku lat są wizytówką polskiej nauki i przemysłu, a nasi naukowcy i przedsiębiorcy stale doskonalą się w zakresie budowy systemów bezzałogowych. Rozwój tych technologii może wkrótce stać się narodową inteligentną specjalnością. InnoSBZ ma rozbudować, udoskonalić i usprawnić polskie systemy SBZ. Warto inwestować w ich rozwój, bo automatyka to przyszłość zarówno lotnictwa, jak i cywilnych działań wodno-lądowych — zwraca uwagę prof. Maciej Chorowski.

Budżet naboru to 50 mln zł. Z tej puli 35 mln zł zostanie przeznaczone na badania związane z bezzałogowymi statkami powietrznymi klasy mini, VTOL/STOL, krótkiego i średniego zasięgu, MALE i śmigłowcami. Z tej kwoty dotowana będzie też budowa bezzałogowych platform lądowych i nawodnych. Jest też druga grupa projektów, która zostanie wsparta budżetem w wysokości 15 mln zł. To pieniądze m.in. na podsystemy, podzespoły i technologie dla platform bezzałogowych. O fundusze mogą ubiegać się m.in. producenci sensorów, systemów łączności i sterowania, a także twórcy aplikacji przemysłowych. Wartość kosztów kwalifikowanych projektu musi mieścić się w przedziale od 2 mln zł do 20 mln zł.

Przygotowując projekty w powyższych programach, warto pamiętać o kryteriach oceny, które mogą mieć bardzo duży wpływ na decyzję o dofinansowaniu projektu lub jego odrzuceniu. Więcej punktów można otrzymać m.in. za tzw. nowość rezultatów. Chodzi o to, czy efekt projektu — a więc produkt, technologia lub usługa — charakteryzuje się nowością co najmniej w skali polskiego rynku. Eksperci, biorąc pod uwagę to kryterium, mogą przyznać projektowi od 0 do nawet 5 pkt.

Równie ważne w punktowej ocenie projektu będą „zapotrzebowanie rynkowe” i „opłacalność wdrożenia”. I tak w przypadku innowacji produktowej liczyć się będzie m.in. to, czy wnioskodawca poprawnie zdefiniował rynek docelowy i czy wykazał, że produkt zaspokoi potrzeby odbiorców. Natomiast innowacja procesowa będzie oceniana pod kątem tego, jak wpłynie na cykl produkcyjny w firmie i czy podniesie jakość świadczonych usług. Projekt, przynajmniej teoretycznie, powinien przyczynić się do poprawy wyników firmy. Dlatego eksperci ocenią też „opłacalność wdrożenia”. Będą brali pod uwagę m.in. projekcję spodziewanych przychodów i kosztów związanych z oferowaniem innowacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera strony

Polecane